Pałac w Osłej

Przejeżdżając przez Dolny Śląsk i zatrzymując się przy każdym pałacu/zamku/ruinie można nigdy nie dojechać do celu swojej podróży. Z drugiej strony trochę szkoda chociaż na chwilę nie zrobić sobie postoju, zwłaszcza, że dużo z tych obiektów już długo nie postoi. W drodze do Bolesławca zatrzymaliśmy się w Osłej, małej miejscowości, w której wyróżnia się kościół. Pałacu nie widać, chociaż znajduje się na podwyższeniu, jednak zarośnięty park dobrze maskuje budynek.

Naprawdę krótka historia

W sieci można znaleźć zaledwie kilka zdań o tym miejscu. Wiadomo, że został wybudowany ok. 1830 roku na podwalinach zamku, jakiś czas po jego pożarze. Wtedy była to siedziba rodowa rodu von der Ossel – ród ten należał do zakonu krzyżackiego i brał udział w bitwie pod Grunwaldem. Na początku XX wieku pałac został rozbudowany. Historia po 1945 roku jest podobna do historii innych obiektów tego typu – najpierw PGR, następnie pełnił funkcję mieszkalną do czasu sprzedaży. Aktualnie pałac znajduje się w rękach prywatnych, ale jego stan pogarsza się z roku na rok.

W lutym 2017 roku doszło do dewastacji pałacu – zniszczono wieżyczkę która znajdowała się na najwyższym punkcie pałacu. Samochód terenowy z pomocą lin zrzucił wieżyczkę na ziemię. Przypuszcza się, że celem była kula znajdująca się na wieży, która mogła być kapsułą czasu. Albo chodziło o koguta, który znajdował się nad kapsułą.

Czym jest kapsuła czasu? Przy przebudowie obiektów często tworzyło się takie kapsuły z dokumentami lub innymi ważnymi rzeczami dla przyszłych pokoleń. Możliwe, że złodziej spodziewał się znaleźć w niej jakieś skarby. Czy coś znalazł oraz czy to w ogóle była kapsuła czasu już się nigdy nie dowiemy.

Nasze wrażenia z wizyty tutaj? Miejsce jest bardzo smutne. Do pozostałych budynków folwarcznych należących do pałacu nawet nie podchodziliśmy ze względu na ogrom śmieci. Miejsce sprawiało wrażenie “dziupli”. Była tutaj jakaś zła aura.

Sam pałac w czasach świetności musiał być piękny. Te elementy drewniane przypominają nam architekturę z Miedzygórza a więc trochę styl szwajcarski. Warto zwrócić uwagę, że z jednej strony wchodzi się do pałacu od razu na piętro! Stan jego jest już opłakany. Zaraz nie będzie piętra, bo się zawali w najbliższym czasie.

Kolejny obiekt, który wpisuje się w do naszej serii #zanimznikne!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.