Opuszczony kościół ewangelicki w Zrazimie

Opuszczonych kościołów w naszym kraju jest stosunkowo dużo, każdy z nich jest w innym stanie – zaczynając od trwałych ruin i samych fundamentów po takie, które wyglądają jakby w poprzednim tygodniu odbywało się jeszcze nabożeństwo. Będziemy starali się Wam je pokazywać stosunkowo systematycznie. Zaczynamy dziś od pierwszej takiej przez nas zwiedzonej budowli w województwie kujawsko-pomorskim. Chodźcie z nami! 😊

Krótka historia kościoła

Kościoły ewangelickie nie powinny dziwić w niektórych częściach kraju – zwłaszcza tych zamieszkiwanych przez Niemców. W XIX-XX wieku to ludność niemiecka niestety stawiała warunki. Kościoły ewangelickie były budowane na jeden wzór i to one były głównymi budowlami we wsiach czy miastach. Zdarzało się, że w jednej miejscowości pozwolono wybudować kościół katolicki – w takim wypadku po wojnie, jeśli nie znaleziono zastosowania dla kościoła ewangelickiego popadał on w ruinę. Niektóre zostały zaadoptowane na magazyny, nawet dyskotekę. Jeśli w miejscowości był tylko kościół ewangelicki często stawał się kościołem katolickim.

Kościół ewangelicki w Zrazimie to typowa budowla tego typu pochodząca z 1892 roku. Funkcjonowała do 1945 roku, po czym przejął ją Skarb Państwa i użytkował jako magazyn. Dopiero w 1996 roku kościół wpisano do rejestru zabytków, jednak nic z nim nie zrobiono. Brak okien tylko wzmaga postępowanie zniszczeń oraz zawilgocenie fundamentów. Mimo złego stanu całej budowli zachowały się artefakty, które robią wrażenie. Już od wejścia wita nas napis pisany w gotyku:

Herr, wohin sollen wir gehen? Du hast Worte des ewigen Lebens” co znaczy „Panie, dokąd pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego”.

Do tego sklepienie! Gwieździsty sufit nad ołtarzem! Właśnie dla tych rzeczy warto tutaj przyjechać.

Można powiedzieć, że kościół mimo wszystko miał szczęście. Kościoły ewangelickie w najbliższej okolicy zostały rozebrane lub wysadzone. Dzwon został natomiast przeniesiony do kościoła we wsi obok. Jak sytuacja wygląda teraz? Kościół nie należy do gminy tylko do osoby prywatnej, która się nim nie zajmuje. Zapewne będzie stał tak długo aż czas się z nim nie porachuje.

Warto się spieszyć by go zobaczyć, póki jeszcze sklepienie jest na swoim miejscu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.