Miedzianka (niem. Kupferberg) to miasto, które mimo długiej historii w pewnym momencie zniknęło z powierzchni ziemi i to dosłownie. Znajduje się niedaleko Janowic Wielkich (woj. dolnośląskie) z którymi jest mocno związana. Legendy głoszą, że Miedzianka jest przeklęta, gdyż doszło tu do zabójstwa brata o czym przypomina kamienny krzyż (kiedyś dwa). Zbrodnia sprowadziła na miasteczko karę nie do odkupienia. Jak to się stało, że jedno z najładniejszych miasteczek na Dolnym Śląsku zniknęło? Zapraszamy na relację. Przed odwiedzeniem Miedzianki koniecznie trzeba poznać jej historię, w innym wypadku spacer po mieście może wydać się mało satysfakcjonujący.
Spis Treści
- Krótka historia
- Punkty warte odwiedzenia, czyli spacerem po Miedziance
- Miedzianka w literaturze
- Co można zobaczyć w okolicy?
Krótka historia
Miedzianka to miasto z ponad 700 letnią tradycją. Dzisiaj spacer po Miedziance to spacer dla osób, które lubią miejsca z duszą, opuszczone i mają trochę wyobraźni. Większość miejsc trzeba sobie wyobrazić. Miejscami jest to naprawdę trudne. Bo jak puste pole można nazwać rynkiem z kamienicami? 😊
Miedzianka to miasteczko z górniczą tradycją sięgającą średniowiecza. Wydobywano tu srebro, miedź, cynk a później uran. W XIX wieku złoża zaczęły się wyczerpywać, górnictwo zaczęło podupadać. Okres II wojny światowej dla Miedzianki był łaskawy. Wojna jakby nie dotknęła miasteczka, było ono samowystarczalne. Znajdowało się tu wszystko potrzebne mieszkańcom do życia – od szkoły, kościoła przez fryzjera, gospodę i rzemieślników. W 1945 roku niemieccy mieszkańcy zostali wypędzeni, ich miejsce zajęli polscy osadnicy. Od tego czasu Miedzianka została też zdegradowana do rangi wsi.
W powojennej Polsce na Dolnym Śląsku Rosjanie poszukiwali uranu. Był im potrzebny, w końcu trwał wyścig zbrojeń pomiędzy wschodem a zachodem, czyli zimna wojna. Znaleźli go w Miedziance, jednak nie były to złoża imponujące (co innego w Kowarach). Wydobywali uran w Miedziance przez kilka lat, jednak ze względu na szkody górnicze w 1972 roku zaprzestali wydobycia.
Decyzją prezydium wojewódzkiej rady narodowej we Wrocławiu z powodu szkód górniczych kategorii piątej zarządzono likwidację zakładów produkcyjnych, wysiedlenie ludności, wyburzenie zagrożonej zabudowy oraz całkowity zakaz remontowania.
Tak też się stało. Budynki zostały wyburzone, mieszkańcy zostali przesiedleni do Jeleniej Góry. Z dawnej zabudowy Miedzianki zostało niewiele – kilka domów, stara szkoła i kościół katolicki. Zresztą zobaczcie sami poniżej.
Jedno z najmniejszych miast, ale przy tym najładniejszych na Dolnym Śląsku przestało istnieć…



Punkty warte odwiedzenia, czyli spacer po Miedziance
Kościół katolicki św. Jana Chrzciciela
Uważajcie gdzie parkujecie swoje auto. Może się okazać, że plac przed kościołem będzie złym wyborem. Jak się okazuje kilka lat temu ziemia i tutaj się zapadła tworząc niemałą dziurę w ziemi. Została zasypana i zabezpieczona, ale pamiętajcie tuneli górniczych pod Miedzianką jest sporo, więc nie ma co ryzykować. Zasypany szyb okazał się pozostałością górniczą z dawnych lat, nie z czasów uranowych. To tak jakby wydobycie uranu stanowiło tylko wisienkę na torcie w tworzeniu zapadlisk, a nie stanowiło jej głównej przyczyny.
Kościół wzniesiono po pożarze z 1824 roku, gdy jego poprzednik spłonął jak i większość zabudowań w miasteczku. Dzisiaj to jeden z niewielu budynków we wsi, który przetrwał.



Pałac
Wybudowany został w miejscu dawnego zamku, który w swojej historii spłonął aż 3 razy. Powstał na początku XIX wieku w stylu klasycystyczno-biedermaierskim. Po wojnie w pałacu umiejscowiono administrację kopalni i stołówkę kopalnianą.
Po zaprzestaniu wydobycia uranu pałac przejęła Państwowa Straż Pożarna i utworzyła w nim swój ośrodek kolonijny dla dzieciaków. Nie trwało on jednak długo, gdyż w latach 50 XX wieku zapadło się jedno skrzydło pałacu, więc zaprzestano korzystania z niego. To jednak nie oznaczało końca dla użytkowania reszty pałacu. Zamieszkali w nim Romowie. Chodzą słuchy, że urządzili sobie w pałacu rzeźnię dla koni. Odgłosy dobiegały z pałacu okropne na co zresztą skarżyli się mieszkańcy Miedzianki. Po długich staraniach mieszkańcy pałacu dostali mieszkania zastępcze więc i oni wynieśli się ze wsi.
Co dzisiaj zostało z pałacu? Słupy od bramy wjazdowej, cześć piwnic i zakratowane źródełko. Zachował się również renesansowy portal, jednak został przeniesiony do Wieży Książęcej w Siedlęcinie by nikt go nie ukradł.


Rynek z kamienicami
Kiedyś typowy rynek z kolorowymi kamienicami a dzisiaj? Kilka piwnic, kilka sztuk kostki brukowej i pozostałość po pomniku. Kościół katolicki znajdował się w samym centrum rynku. Dacie wiarę? Po wojnie narodził się taki plan by Miedzianka stała się wsią dla emerytowanych górników. Nic z tego planu nie wyszło – odgórny zakaz remontowania kamienic tylko przyspieszył ich degradację. Trochę się zapadły trochę je rozkradli. A kto? Mówią, że Cyganie. Oni pewnie też, ale jak to bywa w takich momentach – swoje za uszami mają zapewne okoliczni mieszkańcy. Niejeden dom w Janowicach Wielkich ma jakąś „cząstkę” z Miedzianki.




Kościół ewangelicki z cmentarzem
To jedyny obiekt w Miedziance, który został wysadzony za pomocą materiałów wybuchowych. Co prawda zanim kościół wysadzono najpierw zapadła się jego jedna ściana. Nadal tylko ten jeden obiekt w całej wsi potraktowano tak ciężkim sprzętem. Stało się to w 1967 roku. Wcześniej wnętrze kościoła ograbiono. Można było znaleźć wyposażenie kościelne na targu staroci w Jeleniej Górze..



Stary browar
Tradycje browarnicze Miedzianki sięgają XV wieku. Ewald Frankzy ważył piwo w swoim browarze od 1876 roku. To właśnie jego wyrób, złocisty trunek nazywany był „Złotem Miedzianki” a nie jakieś tam górnicze sprawunki. Rozbudował i unowocześnił browar o maszynę parową. Jest to postać kultowa, więc nie mogło jej zabraknąć na muralu, który powstał jakiś czas temu na dawnych zabudowaniach browarniczych. Gdy piszemy te słowa stary browar poddawany jest remontowi. Właściciel chce przywrócić mu dawną funkcję. Sam browar działał do 1945 roku. Po wojnie został reaktywowany w latach 50 XX wieku, jednak nie na długo. W 1972 roku odgórnie nakazano zamknąć browar. Od tego czasu stał i niszczał aż do niedawna!


Nowy browar
W 2015 roku powstał nowy browar w Miedziance zarządzany przez Jarosława Kądziela. Nikt nie wróżył dobrze tej inwestycji. Bo jak to tak robić browar z restauracją i hotelem w miejscu z którego wszyscy uciekli? Ano tak. Ku zaskoczeniu wszystkim niedługo będzie dziesięciolecie tej działalności. Jak już wspomnieliśmy można tu spać, zjeść i się napić 😉.
Krzyż kamienny, często nazywany pokutnym
Na początku były dwa, jeden został jednak skradziony. Pozostały krzyż ma na sobie napis „Memento”. Legendy głoszą, że w Miedziance doszło do bratobójstwa. Przez to wydarzenie Miedzianka stała się przeklęta, przelana krew sprowadziła na miasto karę nie do odkupienia. Patrząc na historię Miedzianki aż się chce powiedzieć, że coś w tym jest – wojny, liczne pożary, epidemie i ostateczna zagłada. Ostatnio jednak karta się odwróciła. Oby już na zawsze!


Grób na uboczu
W domu numer 25 (a następnie w domku myśliwskim) mieszkał emerytowany pruski policjant Hugo Ueberschaer. Zaprojektował dla siebie grób i na obrzeżach wsi wykonał płytę nagrobną ze swoją datą urodzenia. Zapewne liczył na to, że po jego śmierci ktoś uzupełni ją o datą śmierci. Pewnie by tak się stało, ale nastał rok 1945. Armia czerwona nadciągała. Hugo najwidoczniej bał się ich spotkać, przecież krążyły opowieści o tym co ta dzicz wyprawia. Nie wytrzymał i popełnił samobójstwo. Został pochowany w przygotowanym przez siebie grobie, jednak do dzisiaj na płycie nie ma daty jego śmierci. Po pierwsze do końca nie jest ona znana, po drugie nie było czasu na uzupełnienie płyty. W końcu Niemcy nie mogli tu zostać.

Hugo Ueberschaer stał się inspiracją. Powstał komiks opisujący historię emerytowanego policjanta Kurta Ueberschaera, który osiedlił się na stare lata w Miedziance 😊. Komiks wydawany jest przez wydawnictwo Szyb Miedzianka. Znajdziecie je koło starej szkoły, to bardzo specyficzny budynek, który ma nawiązywać do historii tego miejsca. W przyszłości ma tu powstać kawiarnia i księgarnia. Trzymamy kciuki, żeby Miedzianka została reaktywowana 😊!
Miedzianka w literaturze
Zainteresowała Was historia Miedzianki? Polecimy Wam dwie książki, które warto przeczytać. Mianowicie:
- Miedzianka. Przewodnik po mieście, którego nie ma. Łukasz Michewicz i Jarosław Szczyżowski – mini książka z historią w pigułce. Idealnie przygotowana pod zwiedzanie miasta przez przewodnika sudeckiego,
- Miedzianka. Historia znikania. Filip Springer – to jest już konkretna pozycja, którą polecam przeczytać. Znajdziecie tutaj szczegółową historię Miedzianki, opisaną w ciekawy sposób. Na portalu lubimyczytać.pl ta pozycja zgarnęła ode mnie 10 na 10 😉!
Co można zobaczyć w okolicy?
- Zamek Bolczów – 4 km
- Kolorowe Jeziorka – 9 km
- Kamienna Góra – 17 km
- Zamek Bolków – 20 km
- Góry Sokole – 20 km
- Zamek Świny – 23 km
- Kowary – 26 km