W niewielkiej wsi Lubiąż (woj. dolnośląskie) znajduje się wspaniały i jeden z największych zabytków sakralnych na świecie – pocysterski zespół klasztorny, pocysterskie opactwo. Umiejscowiony jest tuż przy Odrze co dodaje mu tylko uroku. Zrujnowane wnętrza pomału wracają do stanu swojej świetności, bogata historia przyciąga poszukiwaczy skarbów. Obiekt jest zachwycający, więc nie pozostaje nic innego jak tylko go odwiedzić – najpierw wirtualnie z nami, następnie już na własną rękę, osobiście!


Spis Treści
Krótka historia opactwa w Lubiążu
W 1163 roku książę piastowski Bolesław I Wysoki sprowadził do Lubiąża cystersów, to właśnie w tym roku zaczęły powstawać pierwsze zabudowania. W czasie wojen husyckich i wojny trzydziestoletniej Lubiąż został spalony. Dopiero w 1649 roku zaczęła się jego wielka odbudowa. Czas prosperity to lata 1681-1793. Wtedy powstały nowe zabudowania m.in. imponujący gmach klasztoru, pałac opatów oraz takie budynki gospodarcze jak piekarnia i browar. Jeden z opatów sprowadził do klasztoru malarza Michała Willmanna, który zamieszkał w klasztorze i tworzył swoje freski. Był bardzo płodnym malarzem – większa część zabudowań była ozdobiona jego dziełami.



Jak to mówią „nic nie trwa wiecznie”. Po raz kolejny Lubiąż został wystawiony na próbę – w momencie gdy Śląsk trafił pod panowanie protestanckich Prus. Koniec nastąpił kilka lat później, dokładnie w 1810 roku wraz z sekularyzacją zakonu na mocy rozporządzenia pruskiego króla Fryderyka Wilhelma III. Po 650 latach klasztor przestał istnieć. Od teraz następuje już tylko jego dewastacja.
Okres po 1810 roku
Klasztor wykorzystano jako szpital następnie jako szpital specjalistyczny dla umysłowo chorych. W czasie II wojny światowej umiejscowiono w Lubiążu pracowników przymusowych, którzy pracowali w filii firmy Telefunken. Pod klasztorem znajdują się trzypoziomowe piwnice, które rozpalają wyobraźnię. Krąży dużo opowieści jakoby w ostatnim poziomie działała fabryka zbrojeniowa, dodatkowo pracowników pod koniec wojny miano zlikwidować – dokładnie zabetonować. Piwnice nie zostały całkowicie zbadane, więc nie można powiedzieć, że na pewno się to nie wydarzyło, jednak… polecamy książki Tomasza Bonka. Rozwieją one wiele wątpliwości 😊.



Po wojnie klasztor zajęli Rosjanie. Zdewastowali co się dało i urządzili tu szpital (wyjątek stanowi sala książęca!). Stacjonowali tu do 1948 roku. Następnie znów urządzono we wnętrzach klasztornych szpital. W 1950 roku składowano tu książki i zbiory muzealne, poza tym większa część kompleksu została pozostawiona sama sobie. Klasztor niszczał…
Od 1989 roku założeniem klasztornym zajęła się Fundacja Lubiąż, która pomału przywraca dawny blask obiektowi. Mimo tylu lat jeszcze długa droga do całkowitej świetności. Wielkość obiektu dzisiaj stanowi jego przekleństwo. Dla ułożenia nowego dachu potrzebne było 900 000 sztuk dachówek, które ułożono w łuskę…


Kiedyś Lubiąż było to prężnie rozwijające się miasto, dzisiaj to zapomniana wieś mimo takiego cudu, który skrywa…
Zabytek NAJ
Zabudowania klasztorne wyglądały wspaniale. Śmiało można nazwać je arcydziełem śląskiego baroku i nie będzie to tytuł w żadnym wypadku przesadzony. Klasztor jest ogromny – zmieściłby w sobie trzy Wawele! Ma 223 metry długości co oznacza, że ma najdłuższą barokową fasadę w Europie! Możemy doliczyć się ponad 600 okien, ponad 300 pomieszczeń. Dochodzimy do kolejnego „naj” – jest to największy klasztor pocysterski na świecie oraz jeden z największych sakralnych zabytków na świecie (wyprzedza go jedynie hiszpański klasztor Escorial).

Ciekawostki związane z Lubiążem
- Nad zakupem zespołu klasztornego w Lubiążu zastanawiał się Michael Jackson. Do finalizacji transakcji nie doszło, chyba jednak wielkość obiektu okazała się za duża. Pan przewodnik jednak miło wspominał spotkanie z gwiazdorem. Ma nawet pamiątkowe zdjęcie 😉,
- Józef Piłsudski w swojej biografii ma epizod związany ze szpitalem psychiatrycznym – w filmie Piłsudski z Borysem Szycem klasztor w Lubiążu zagrał szpital psychiatryczny,
- Wnętrza zachwycają – sala książęca zagrała tło w teledysku Sylwii Grzeszczak „Małe rzeczy”, front klasztoru natomiast w teledysku Behemotha „Alas, Lord is Upon Me”.



Parking
Dla zwiedzających został przygotowany darmowy parking przy ul. Plac Klasztorny. Wystarczy wpisać w nawigację „Parking klasztor” i nie powinno być problemu ze znalezieniem miejsca. Parking jest dość duży, więc nawet w weekend pomieści wszystkich odwiedzających.
Zwiedzanie
Kiedy? Codziennie! O każdej pełnej godzinie wystarczy podejść pod kasę i kupić bilet. Kasa otwierana jest chwile przed pełną godziną. Jeśli przyjedziecie szybciej – nic straconego! Obok znajduje się wystawa udostępniona dla zwiedzających bez biletu akurat na czas czekania na otwarcie kasy 😊.



Godziny otwarcia: Od 1 kwietnia do 30 września od 10:00 do 17:00
Od 1 października do 31 marca od 10:00 do 15:00
Zwiedzanie z przewodnikiem zajmuje około godzinę. Udostępnione są: Jadalnia Opatów, Sala Książęca, Kościół NMP i Reflektarz Letni. Dwa razy do roku udostępniane są do zwiedzania piwnice oraz strych (za dodatkową opłatą).
W weekendy zainteresowanie jest zdecydowanie większe, w tygodniu zwiedzanie będzie bardziej kameralne 😊.
Co można zobaczyć w okolicy?
- Wołów – 20 km
- Środa Śląska – 20 km
- Legnica – 30 km
- Dawna strzelnica artyleryjska w Lubinie – 31 km
- Jawor – 39 km