We wsi Janská w Północnych Czechach, w masywie skalnym Rabštejn Niemcy w czasie II wojny światowej stworzyli podziemną fabrykę produkującą części do samolotów Junkers, Messerschmitt i Focke-Wulf. Przy drążeniu tuneli w skale wykorzystali pracowników przymusowych i jeńców wojennych. Podziemia działały do samego końca wojny a mimo to nie udało się ich ukończyć. W latach 70 XX wieku zostały ponownie wykorzystane, tym razem jako podziemny skład paliw na potrzeby wojsk Układu Warszawskiego. Ogromne hale wydrążone w skale nasuwają porównanie do obiektu RIESE. Nic dziwnego. Można znaleźć wiele wspólnych cech. Czy Kompleks Rabštejn można zwiedzać? I tak i nie…
ZOBACZ TAKŻE: Projekt RIESE



Krótka historia obiektu
Chociaż mogłoby się wydawać, że w czasie II wojny światowej na terenie Czech było dość spokojnie, nie oznacza to jednak, że Niemcy nie wykorzystywali terenu według swoich potrzeb. W grudniu 1941 roku Adolf Hitler wydał dekret „O zwiększeniu efektywności produkcji broni”. Trzeba było działać. Już w 1942 roku Niemcy podjęli decyzję o skonfiskowaniu fabryk tekstylnych Preidla w Rabštejnie, Janskiej i Českej Kamenicy. Zostały one przekazane firmie Weserflugzeugbau Bremen (WFG) zniszczonej w czasie alianckich nalotów. Firma trudniła się przed wszystkich produkcją broni i części do samolotów. Nic dziwnego, że taka decyzja zapadła. Niemcy często adaptowali dawne zakłady produkcyjne pod swoje zapotrzebowanie wojenne. Tak jak tutaj. Fabryka została przeniesiona do wsi Janská w latach 1942-1943 wraz z produkcją części do samolotów Junkers, Messerschmitt i Focke-Wulf.


Kolejny etap fabryki…
Gdy większość osób czekała na zakończenie wojny, Niemcy mieli na ten temat inne zdanie. Oni dalej wierzyli w swoją cudowną broń. W 1944 roku instytut z Liberca przeprowadził badania masywu skalnego Rabštejn-Janská. Musiał wydać pozytywną decyzję gdyż firma WFG rozpoczęła przenoszenie swojej produkcji pod ziemię – w tym wypadku w głąb góry. Niemcy nie zrobili tego sami. Wykorzystali do tego pracowników przymusowych, więźniów obozu koncentracyjnego i jeńców wojennych. W okolicach Janskiej powstało kilkanaście obozów pracy. Przy drążeniu tuneli miało pracować nawet 6 000 osób. Niektóre z nich straciły tutaj życie (mówi się o około 80 osobach, jednak liczba ta może być mocno zaniżona) i zdrowie. Powstało 17,5 tys. m³ tuneli z planowanych 80 tys. m³! Na cały kompleks składało się kilka mniejszych obiektów. Wszystkie były ze sobą połączone kolejką wąskotorową.
Fabryka Rabštejn-Janská działała do samego końca wojny. W 1945 roku wielkie hale przejęła Armia Czechosłowacka, natomiast w 1968 roku część podziemi zajęła Armia Radziecka i urządziła w nich podziemny skład paliw na potrzeby wojsk Układu Warszawskiego.



Zwiedzanie?
W jednej części podziemi funkcjonuje prywatne muzeum, które czasami można zwiedzać. Mieliśmy dwa podejścia do tego obiektu. Ani razu nie udało nam się wejść do środka. Postanowiliśmy napisać do przewodników wiadomość zgodnie z kontaktem znalezionym na ich stronie niestety nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Może będziecie mieć więcej szczęścia 😉. Warto próbować. Jeśli znacie obiekty Riese to wyobraźcie sobie, że Rabštejn jest o wiele bardziej ukończony.
Jeśli nie uda Wam się zwiedzić podziemi to zostaje plan B – spacer wzdłuż góry, który może okazać się równie ciekawy. Rozpocząć najlepiej przy dawnej fabryce tekstylnej by iść wzdłuż skał, a tak naprawdę kierując się do coraz to kolejnych drzwi (a wręcz wrót) prowadzących do podziemi. Co prawda zamkniętych, ale spacer pozwoli zobrazować jak ogromny jest to obiekt.






Można powiedzieć, że nie odpuściliśmy tematu i za drugim razem z większą wiedzą szukaliśmy drugiej części podziemi – tej wykorzystywanej po wojnie przez Armię Radziecką i… udało się. Możemy powiedzieć tylko, że Niemcy mieli rozmach (pamiętamy dobrze jakim kosztem). Podziemia są ogromne, można się w nich w pierwszej chwili pogubić. Większość zbiorników po paliwie została zdemontowana – znaleźliśmy jeden cały zbiornik z rosyjskimi napisami oraz jeden połowiczny do którego oczywiście weszliśmy 😊.
NALEŻY PAMIĘTAĆ, ŻE ZWIEDZANIE TAKICH MIEJSC ODBYWA SIĘ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ. JEST TO ZAJĘCIE NIEBEZPIECZNE, TRZEBA ZACHOWAĆ WSZYSTKIE MOŻLIWE ZASADY BEZPIECZEŃSTWA!






Co można zobaczyć w okolicy?
- Wieża widokowa w Růžovej – 8 km
- Panská Skála – 10 km
- Zamek w Děčínie – 14 km
- Brama Pravčicka (Czeska Szwajcaria) – 21 km
- Zamek Sloup – 21 km
- Česká Lípa – 21 km
- Zamek Zakupy – 29 km