Gdańsk, Wyspa Sobieszewska – Idealny spacer nad morzem – szlakiem przez Rezerwat Mewia Łacha

Wyspa Sobieszewska to część Gdańska (woj. pomorskie), która nam się kojarzy z mniejszą liczbą turystów niż spotkalibyśmy chociaż w Brzeźnie. Postanowiliśmy to sprawdzić. Okazało się, że nie dość, że mamy rację (przetestowane w niedzielny poranek) to dodatkowo wyszedł nam tak piękny krajobrazowo-sielankowy spacer, że postanowiliśmy się nim podzielić. Jeśli szukacie pomysłu na wycieczkę w okolicach Gdańska to właśnie go dla Was mamy. Wystarczy, że z nami zostaniecie. Będziemy wędrować wzdłuż Wisły by dojść do Morza Bałtyckiego.

Spis Treści

Wyspa Sobieszewska – krótka historia powstania

Do powstania wyspy doszło dzięki naturze, jednak z pomocą człowieka. Wisła do roku 1840 uchodziła do Zatoki Gdańskiej swoim głównym ujściem w Gdańsku. Ujście to okazało się jednak niewystarczające dla oddania wody do morza. W nocy z 31 stycznia na 1 lutego 1840 roku zrobił się zator lodowy na wysokości miejscowości Płonia. Dla wody to nie był problem, bo znalazła sobie inne ujście nazywane czasami „Śmiałą Wisłą”. Tak więc Śmiała Wisła utworzyła nowe ujście tworząc półwysep.

Żeby zapobiec takim sytuacjom i podtopieniom a przede wszystkim żeby ochronić Żuławy przed powodziami podjęto decyzję o przekopie. Utworzono kanał liczący około 7 km między Świbnem a Mikoszewem, który nazywano Przekopem Wisły.

Kanał został oficjalnie otwarty 31 marca 1895 roku na polecenie cesarza Wilhelma II. Od tego momentu Wisła otrzymała nowe główne ujście do morza, a część półwyspu stała się wyspą, dzisiaj nazywaną Wyspą Sobieszewską.

Gdzie zaparkować auto?

Nasza wycieczka miała rozpocząć się przy Porcie Świbno, więc i tu zamierzaliśmy zostawić auto. Chociaż na mapach nie jest zaznaczony, to w rzeczywistości znajduje się tutaj dość spory parking dla kilkunastu aut wzdłuż ulicy Świbnieńskiej tuż przy wejściu na szlak. Parking jest darmowy, jest jednak pewien haczyk. Jeśli chcecie znaleźć tu miejsce w weekendy trzeba przyjechać dość wcześnie – tak jak my, czyli jakoś do godz. 10.

Dla osób niezmotoryzowanych – dojeżdża tu autobus miejski z Dworca Głównego PKP linii 112, 212 i 186.

Na szlaku

Zapowiadał się spacer na niecałe 7 kilometrów. Ruszyliśmy z parkingu przy Porcie Świbno. Kierowaliśmy się nad Wisłę, żeby podążać wzdłuż niej. Jak się okazało prowadzi tam zielony szlak „z cypkiem”. (Wszystko się zgadza, bo na cypel się przecież kierowaliśmy 😉).

To ważne by nie podążać zwykłym zielonym szlakiem, bo on w pewnym momencie skręca a my chcieliśmy iść prosto! (zwykłym zielonym szlakiem wracaliśmy). Wszystko po to by nie ominąć ciekawych miejsc!

W stronę morza!

Podążając wzdłuż Wisły weszliśmy do Rezerwatu Przyrody Mewia Łacha. Rezerwat zamieszkiwany jest przez ogrom ptaków. Natknęliśmy się na niewielką wieżę widokową przeznaczoną do obserwacji tychże. Jest w kiepskim stanie, dodatkowo nie udało nam się nic dostrzec poza łabędziami, ale bywają tam najróżniejsze ptaki, a nawet bobry. Nie umniejszyło to jednak widokom. Z jednej strony Przekop Wisły, z drugiej widoczne morze w oddali. W tle śpiew ptaków. Brak tłumów. Jest pięknie.

Jedna z wież / w stronę drugiej

To nie jedyna wieża widokowa na naszej trasie. Główny punkt wycieczki przed nami. Prowadzi do niego drogowskaz, nie można się zgubić. Bywają dni, że na cyplu w Rezerwacie Mewia Łacha wylegują się foki i z owej wieży widokowej można się im przyglądać. Nam się nie udało dojrzeć fok, może innym razem (więcej szczęścia mieliśmy na Helu). Ale widoki są piękne.

Z Portu Świbno organizowane są wycieczki łodzią na wysepki na których urzędują foki.

Po zejściu z drugiej wieży widokowej podążyliśmy w stronę wejścia na plażę nr 1. Wchodząc przez to wejście ma się wrażenie jakby wchodziło się do innego świata. Pięknego. Szliśmy wzdłuż Rezerwatu Mewia Łacha do momentu aż doszliśmy do samego morza. Tu nastąpiła przerwa połączona z szukaniem bursztynów. Komentarz jest zbędny😉.

Gdy już napawaliśmy się morzem postanowiliśmy wrócić przez wejście nr 2. Weszliśmy na zielony szlak, który doprowadził nas na sam parking.

Chociaż szlak zaplanowany był na niecałe 7 km, to ostateczny wynik pokazał, że przeszliśmy ok. 10 km! 😊

Moje niebursztyny
PORT ŚWIBNO – REZERWAT PRZYRODY MEWIA ŁACHA – MORZE BAŁTYCKIE – POWRÓT ZIELONYM SZLAKIEM DO PORTU ŚWIBNO – 10 KM
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis zachęcamy do postawienia nam wirtualnej kawy. Przeznaczymy ją na rozwój bloga😊!

Gdzie warto zjeść?

Po wędrówce zgłodnieliśmy. Mieliśmy kilka typów, ale zmęczenie zrobiło swoje – wybraliśmy punkt położony najbliżej parkingu. Lenistwo tym razem się popłaciło, bo w barze – Bar Kasia – Bar przy Porcie można dobrze zjeść. Bar znajduje się tuż przy parkingu, skusiły nas wysokie opinie na googlu i spory ruch w niedzielę w porze obiadowej. Zakończeniem naszej wyprawy nad morze musiała być rybka 😉. Zamówiliśmy po dorszu – jak się okazało ceny są przyjemne, żadne paragony grozy tu nie grożą. Rybka była smaczna, dodatek masła czosnkowego to idealny pomysł. Chwilę czekaliśmy, ale na dobre trzeba poczekać. Całość jednak działa sprawnie, mimo kolejki. Możemy polecić ten punkt, najlepszą rekomendacją będzie to, że będąc w okolicy na pewno jeszcze tu zajrzymy 😊.

Co można zobaczyć w okolicy?

  • Gdańsk, m.in. WL4 Mleczny Piotr – 25 km
  • Ruiny kościoła w Steblewie – 28 km
  • Pruszcz Gdański – 28 km
  • Muzeum Stutthof – 38 km
  • Most Tczewski – 41 km
  • Elbląg – 53 km
  • Kadyny – 70 km

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *