Czarcie Góry potocznie zwane Diabelcami to wzniesienia rozpościerające się od Świecia aż do Sartowic (woj. kujawsko-pomorskie). Góry nie należą do wysokich – mają średnio od 60 do 80 m n.p.m. Najwyższy szczyt to Czarcia Kazalnica, która może pochwalić się aż 92 m n.p.m. Zanim ktoś stwierdzi, że to mało – śmiało powiem, że bez czekana może być ciężko ją zdobyć 😉. Ale po kolei…
Spis Treści
- Czarcie Góry – skąd się wzięła nazwa?
- Punkt widokowy Diabelce i ścieżka dydaktyczna
- Czarcie Góry szlakiem do Sartowic
- Pałac Sartowice, kaplica i niesamowity park
- Co można zobaczyć w okolicy?
Czarcie Góry – skąd się wzięła nazwa?
Żeby poznać nazewnictwo musimy cofnąć się do czasów panowania księcia Świętopełka. Nakazał on bowiem wszystkim flisakom handlującym i przemierzającym Wisłę by zatrzymywali się w Sartowicach. Fakt ten wykorzystywali okoliczni złodzieje. Napadali na flisaków wcześniej chowając się w jaskiniach przybrzeżnych. Mieli nietypowy kamuflaż, mianowicie smarowali twarz węglem z oliwą lub inną czarną mazią. W nocy wyglądali jak diabły. Właśnie dlatego dziś Góry nazywamy Czarcimi. Od grudnia 2024 Czarcie Góry zostały objęte rezerwatem przyrody.
Czarcie Góry i okolica już kiedyś gościły na naszym blogu: zapraszamy
Punkt widokowy Diabelce i ścieżka dydaktyczna
Diabelce w dużej części są dzikie, niezagospodarowane lub należą do kogoś przez co nie da się nim swobodnie przemierzać. Od strony Świecia zmierzając ulicą Nadbrzeżną można wybrać się na przygotowany punkt widokowy połączony ze ścieżką dydaktyczną. To miejsce jest piękne, jedno z moich ulubionych w naszym województwie! Z punktu widokowego rozpościera się widok na Wdę wpadającą do Wisły, na samą królową polskich rzek oraz okolicę. Widać stąd nawet Chełmno! Wiosną dojście na punkt widokowy przysparza dodatkowych atrakcji, bo można powiedzieć, że idzie się ścieżką bzową. Zapach jest fenomenalny. Ścieżka prowadząca do punktu wiedzie wyznaczonym niebieskim szlakiem urozmaiconym przez liczne mostki. Miejscami trzeba uważać gdzie stawia się stopę bo jest dość stromo. Co można powiedzieć o Czarcich Górach? Warto tu się wybrać bez dwóch zdań! Na punkcie widokowym przygotowane są ławki by móc sobie posiedzieć i pokontemplować naturę.




Dojście do punktu widokowego z ul. Nadbrzeżnej nie zajmie dużo czasu – zaledwie kilka minut. Nasza wycieczka zaczęła się na darmowym parkingu przy ul. Wodnej więc całość zajęła nam ponad godzinę (czas przeznaczony na kontemplację wydłuży czas wycieczki).
Czarcie Góry – szlakiem do Sartowic
Jako, że górą się nie da (teren prywatny i niezagospodarowanie) to mamy alternatywę, równie przyjemną. Wzdłuż Wisły prowadzi czarny szlak od Świecia od ul. Nadbrzeżnej do Pałacu w Sartowicach. Ścieżka jest malownicza, miejscami trudna do przejścia, raz wiedzie bliżej rzeki raz dalej. Trasa ma niecałe 9 km w jedną stronę. To już brzmi jak porządna wycieczka jednodniowa!



PSSS – po wycieczce na pewno zgłodniejcie. Warto wybrać się do restauracji Przystań nad Wdą w Świeciu – nie dość, że blisko, bo tuż obok parkingu to jeszcze przepysznie. Nie bez powodu znalazła się na naszym zestawieniu ulubionych restauracji!
Momentami na szlaku znajdują się ścieżki prowadzące na szczyt gór. Wybraliśmy się na jeden z takich szczytów będąc na organizowanym spacerze przez Towarzystwo Miłośników Ziemi Świeckiej by zdobyć Diabelce. Stąd też wiemy, że mimo niewielkich wysokości by wspiąć się na szczyt najlepiej mieć ze sobą czekan (nie żartujemy😉). Czarciej Kazalnicy nie zdobyliśmy (w odróżnieniu od innych uczestników spaceru) Zupełnie przypadkiem za to zdobyliśmy inny bezimienny szczyt. Widoki jak to w górach – akurat trafiliśmy na kapryśną pogodę, było mgliście. Mglista aura dodała jednak niesamowitego klimatu.



WARTO ŚLEDZIĆ PROFIL TMZŚ BY BYĆ NA BIEŻĄCO Z ORGANIZOWANYMI PRZEZ NICH WYDARZENIAMI. MOŻECIE SIĘ SPODZIEWAĆ RAJDÓW ROWEROWYCH, PIESZYCH WYCIECZEK I FESTIWALI PODRÓŻNICZYCH!
Pałac Sartowice, kaplica i niesamowity park
Sartowice to niewielka wieś, która może poszczycić się Czarcimi Górami oraz ruinami pałacu z niesamowitym parkiem. Sam pałac nie należy do najpiękniejszych za to historię ma taką jak lubimy – nieoczywistą.
Pałac powstał w 1792 roku. Należał do rodu Sartorius von Schwanenfeld do 1944 roku. Data jest nietypowa, bo przecież to pruski ród a tereny te należały do Niemców w czasie wojny. No właśnie. Ulrich Wilhelm Graf Schwerin von Schwanenfeld to postać o której warto wspomnieć. W tym nieszczęsnych czasach był on antyfaszystą i członkiem ruchu oporu. Nie zgadzał się z rządami Hitlera. 20 lipca 1944 roku był zamieszany w próbę zamachu na jego życie w Wilczym Szańcu. Jak wiemy z historii zamach ten się nie udał. Ulrich został złapany i skazany na śmierć. Konsekwencje poniosła cała jego rodzina. Została pozbawiona statusu i majątku, osadzona w więzieniu, prześladowana przez gestapo a nawet zabita.



W parku znajduje się niesamowite drzewo upamiętniające Schwerina i nazwane jego imieniem.
Sam pałac nie prezentuje się zbyt dobrze. Po wojnie znajdował się tu ośrodek wypoczynkowy dla funkcjonariuszy SB. W latach 60 XX wieku nastąpił remont bez żadnego nadzoru. Tym sposobem pałacowe elementy zostały zniszczone. W późniejszym czasie umiejscowiono tu biura i mieszkania pracowników PGRu.
W 2012 roku pojawił się pomysł i iskierka nadziei dla pałacu – znalazł się chętny, który by w pałacu urządził hotel. Niestety okoliczności nie okazały się sprzyjające więc i inwestor się wycofał. Od tego momentu pałac stoi i czeka na lepsze czasy. W środku prezentuje się naprawdę kiepsko. Tuż obok pałacu znajduje się kaplica rodowa. Warto i do niej podejść. Widać na niej ślady dawnej świetności oraz ślady po kulach.



WPIS POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z TOWARZYSTWEM MIŁOŚNIKÓW ZIEMI ŚWIECKIEJ

Co można zobaczyć w okolicy?
- Chełmno
- Jaskinia Bajka
- Zagroda Olenderska w Chrystkowie
- Grudziądz
- Bydgoszcz