Pałac Kursko – idealne miejsce na nocleg przy zwiedzaniu okolicy

Kursko to sporej wielkości wieś położona w woj. lubuskim niedaleko Międzyrzecza. Najważniejszym punktem we wsi jest pałac z XVII wieku. Jako że kontrasty lubimy, zdecydowaliśmy się zatrzymać w pałacu, chociaż w planach mieliśmy zwiedzanie okolicznych fortyfikacji. Nie brzmi to zbyt pałacowo. Pałac w Kursku nie należy jednak do luksusowych hoteli, jest oznaczany jako hotel trzygwiazdkowy lub jako agroturystyka. I chyba faktycznie bliżej mu do tej drugiej pozycji. Ale to nic. Bo przez to klimat tego miejsca jest swojski. W dobrym tego słowa znaczeniu. Ale po kolei. Poznajcie z nami pałac w Kursku.

Krótka historia pałacu

Historia wsi jest bardzo długa bo sięga nawet XII wieku, jednak pałac w Kursku to już temat późniejszy. Powstał pod koniec XVII wieku, jego przebudowa nastąpiła w 1870 roku. Majątek przez te wszystkie lata należał do znamienitych rodów – Kurskich, Bronikowskich i Kalckreuthów. Warto wspomnieć o Bronikowskich – ich portrety można zobaczyć w muzeum w Międzyrzeczu. Są wyjątkowe, zwłaszcza, że mówimy tu o portretach trumiennych… 😉 Ostatnimi właścicielami pałacu była rodzina von Kalckreuth.

W latach 20 nastąpił podział majątku rodzinnego i sprzedaż części wsi Kursko. Tym sposobem mieszkańcy wsi zostali przesiedleni kawałek dalej. Dzisiaj dzięki temu Kursko jest strasznie długą wsią. Przejeżdżając przez nią ma się trzy razy wrażenie, że miejscowość już zdążyła się zmienić, ale nic bardziej mylnego.

Lata 30 XX wieku związane są nierozerwalnie z budową fortyfikacji Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Pałac należał oficjalnie do Kalckreuthów do 1945 roku, chociaż już w latach 30 ich majątek został wywłaszczony przez III Rzeszę. Niemcy stworzyli w pałacu ośrodek wychowawczy dla dziewcząt. Po wojnie pałac nadal działał jako ośrodek tym razem kolonijny. Później przekazano go poznańskiemu AWF. W latach 90 XX wieku pałac został sprzedany prywatnemu właścicielowi. Znaleźliśmy informację, że w 2001 roku pałac został kupiony przez inwestora z Holandii pana van de Velde.

tył pałacu

Nowy właściciel – nowy rozdział

Pałac w 2001 roku lata świetności miał już za sobą. Bliżej mu było do ruiny z nieszczelnym dachem niż do hotelu z prawdziwego zdarzenia. Właściciel pierwsze co zrobił to zabezpieczył dach i zaczął remont w środku pałacu. Chciał stworzyć pensjonat. Udało mu się odremontować trzy z sześciu apartamentów. Wtedy zabrał się za kolejne prace tym razem zewnętrzne – za elewację pałacową. W tym momencie pałacem zainteresował się Konserwator Zabytków. Przypomniało mu się, że za coś odpowiada. W tym czasie holenderski inwestor włożył w remont pałacu już 1,4 mln złotych, a konserwator stwierdził nieprawidłowości. Zarzucił właścicielowi bezprawny remont, bez zgody starosty i konserwatora. Od tego momentu prace zostały wstrzymane. Właściciel stwierdził, że prace idą za wolno, pensjonatu nie udało się otworzyć zgodnie z planem. Dodatkowo przez wydłużony czas koszty inwestycji strasznie rosły przez co właściciel zaczął się zastanawiać czy to wszystko miało sens.

Mam wrażenie, że to był punkt zwrotny dla pałacu. Mógł stać się istną perełką tego regionu a zamiast tego remont stanął w miejscu. Od tego czasu prace remontowe nie posunęły się spektakularnie dalej. Elewacja pałacowa prezentuje kolor nazywany przeze mnie „majtkowym żółtym”, który nie należy do najładniejszych kolorów (zwłaszcza, że na starych zdjęciach pałac ma inny odcień żółtego). Tutaj dochodzimy do odwiecznego pytania. Czy lepiej remontować nie do końca zgodnie ze sztuką czy nie robić nic i doprowadzić obiekt do ruiny? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Ważne zapewne byłyby jakieś kompromisy, do których w tym miejscu nie doszło.

Nocleg w pałacu

Nie ma możliwości zwiedzania pałacu. W pałacu działa tylko i wyłącznie hotel. Z drugiej strony nie byłoby tu zbytnio co zwiedzać, w środku nie ma spektakularnych wnętrz i wystaw.

Swój nocleg zamówiliśmy na znanym portalu booking.com. Przez to, że znajduje się w dziale agroturystyka lub hotel *** gwiazdkowy nie mieliśmy większych oczekiwań. I to było dobre podejście. Pałac widać, że potrzebuje odświeżenia. Nie jest to luksusowy hotel z wypacynkowanymi wnętrzami, ale jest tu czysto a klimat jest bardziej domowy, swojski. W dobrym tego słowa znaczeniu. Śniadania były smaczne. Naprawdę nie można się do niczego przyczepić. Było iście poprawnie.

wnętrza

Przed pałacem jest zorganizowane miejsce żeby sobie usiąść i ponapawać się okolicznościami przyrody. Miło było posiedzieć z kubkiem herbaty i po prostu odpoczywać słuchając śpiewu ptaków.

Przechadzając się po terenie okołopałacym można zobaczyć dawny słupopomnik po poprzednich właścicielach. Z przodu elewacja (jak już wcześniej wspomniałam) jest w kolorze majtkowym. Z tyłu natomiast zostało ustawione rusztowanie, jakby prace nad tym elementem dopiero zaczęto, ale mam wrażenie, że to już stoi długo i czeka na lepsze czasy, które mogą nigdy nie nastąpić.

park

Czy polecamy nocleg w Kursku? Tak, ale z dobrym podejściem – jakby przyjechało się do gospodarstwa agroturystycznego. Cena zresztą za nocleg nie jest wygórowana. Taka wręcz adekwatna. Jest to jednak bardzo dobra baza do zwiedzania okolicy!

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis zachęcamy do postawienia nam wirtualnej kawy. Przeznaczymy ją na rozwój bloga😊!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Co można zwiedzić w okolicy?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *