Jura Krakowsko-Częstochowska – wspaniałe formacje skalne, które musisz zobaczyć

Jura, czyli Wyżyna Krakowsko-Częstochowska w głównej mierze kojarzy się z zamkami. Wiadoma sprawa, sami pierwszy raz Jurę zwiedzaliśmy właśnie pod tym kątem. Jura to jednak też skałki, wymyślno-kształtne ostańce wapienne, jaskinie, wspaniałe okoliczności przyrody. Jest to kierunek, dla każdego, na weekend i na dłuższy pobyt. Pieszo, rowerem, autem. Każdy sposób jest idealny. Dziś pokażemy Wam bardzo sympatyczne miejsca na Jurze, gdzie możecie pochodzić po skałkach i zachwycać się przyrodą. Prezentujemy poziom dla początkujących, nie będziemy wspominać o wspinaniu się. Często dzieje się to tuż obok zamku, więc tylko o tym wspominamy, żebyście przeznaczyli sobie czas na spacer po nich, a nie tylko zamek i w drogę😊!

Spis treści

  1. Olsztyn koło Częstochowy – Góra Biakło i inne
  2. Brama Twardowskiego i Diabelskie Mosty
  3. Ostrężnik – ruiny zamku
  4. Skałki Mirowskie
  5. Góra Zborów
  6. Okiennik Wielki
  7. Skalne miasto Orgodzieńca
  8. Maczuga Herkulesa przy zamku Pieskowa Skała
  9. Brama Krakowska i Rękawica
  10. Duże Skałki

Olsztyn koło Częstochowy – Góra Biakło i inne

Tuż obok ruin zamku w Olsztynie znajdziecie dużo skałek, które nie są wymagające. Warto zawędrować aż na Górę Biakło na szczycie, której zobaczycie krzyż. Nam od razu skojarzył się z Giewontem po czym okazało się, że tak też go nazywają dodając przedrostem „Mały”. Mamy wielki sentyment do tych skałek, często wracam do nich myślami z bardzo żałuję, że mamy do Olsztyna tak daleko. Z chęcią bym sobie pochodziła po nich częściej.

Na skałki można wejść od strony zamku (wtedy nie ominie się płatności) albo od strony dzikiego parkingu.

Brama Twardowskiego i Diabelskie Mosty

Jak sama nazwa wskazuje w skałach znajduje się brama, ale nie byle jaka – jest legendarna. Legenda głosi, że Pan Twardowski uciekając przed diabłem na księżyc na swoim kogucie zrobił tą oto dziurę w skale. Jako potwierdzenie, nad bramą można zobaczyć 3 wgłębienia – jest to ślad po pazurach koguta. Niedaleko bramy znajdują się skały zwane Diabelskimi Mostami – to tam pomiędzy wpadł diabeł wypatrując Pana Twardowskiego. Żeby już nigdy to się nie powtórzyło diabeł wyczarował skalny most, który dziś można tutaj zobaczyć.

Ciekawostka: Pan Twardowski związany jest też z Bydgoszczą. Codziennie o 13:13 i 21:13 zobaczyć go możecie w oknie na Starym Rynku!

Cała formacja skalna położona jest w lesie, jest to idealne miejsce na spacer, o każdej porze, chociaż w upał poleca się jeszcze bardziej. Tuż przy bramie Twardowskiego znajduje się kilka miejsc parkingowych, kawałek dalej jest też darmowy parking (znajduje się bliżej Diabelskich Mostów).

Ostrężnik – ruiny zamku

Dziś Ostrężnik to rezerwat przyrody, kiedyś na skale o tej nazwie wznosiły się ruiny zamku. Mało jest o nim wiadomości, bardzo możliwe, że budowa zamku nigdy nie została ukończona albo, że wykorzystywano zamek jako skarbiec czy więzienie. Stąd mało informacji, gdyż były ściśle tajne.

W skale znajduje się jaskinia, na skale ruiny zamku, całość w połączeniu z przepięknym lasem prezentuje się naprawdę znakomicie. Jest to idealne miejsce na spacer.

Samochód zaparkujecie na dzikim parkingu tuż obok wejścia na szlak prowadzący na Ostrężnik. Idzie się tam dosłownie 3 minuty.

Skałki Mirowskie

Skałki te wywołują dużo negatywnych emocji. Jeszcze jakiś czas temu między zamkiem w Mirowie i Bobolicach istniała możliwość przejścia błoniami jednego zamku do drugiego właśnie tuż obok tych skałek. Aktualnie działki koło skałek należą do wielu osób prywatnych, które się nie godzą na spacery turystów po ich własności, ale ja nie o tym… Mimo całej otoczki, błonia przy zamku w Mirowie są bardzo przyjemne a same skałki również nie są wymagające.

Wejście na błonia zamku Mirów wiąże się z opłatą – 7 zł bilet normalny, 5 zł bilet ulgowy. Parking pod zamkiem za to jest darmowy.

Góra Zborów

Rezerwat Góra Zborów to pasmo skałek, które wydają się dość niepozorne. Można zdobyć je z dwóch stron. Od strony Jaskini Głębokiej (jak my) lub od strony Dolnej Baszty (jak Martyna i Tomek – odsyłamy na ich instagram, jeśli jeszcze ich nie znacie!). Najlepiej zdobyć je z każdej strony. Między tymi dwoma „pasmami” został wyznaczony szlak pieszy czarny, który się łączy ze szlakiem zielonym. Zarezerwujcie sobie na to miejsce trochę czasu – spore skałki i jaskinia zajmie Wam trochę czasu.

Auto zaparkujecie na darmowym parkingu przy Centrum Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Jury lub na poboczu w wyznaczonych miejscach. Koło Centrum o miejsce może być ciężko, bo dużo osób wybiera właśnie ten parking. Wejście do rezerwatu jest płatne w kasie Centrum Dziedzictwa – 2zł od osoby.

Okiennik Wielki

To ten typ skałki z którego widoki nie są zachwycające, ale za to sama skałka jest obłędna. Nam się spodobał zarówno główny punkt imprezy jak i cała otoczka. Cały zespół ostańców jest to bardzo fajna miejscówka – lubiane miejsce do rozpalenia ogniska i spania na dziko. Co do samego Okiennika to wejście na niego już jest trudniejsze. Trzeba mieć oczy dokoła głowy, bo naprawdę jeden krok w bok i lecicie w dół. Z Okiennika widać w oddali ruiny zamku Bąkowiec w Morsku.

Pod skałkami znajduje się miejsce wydzielone, gdzie możecie zostawić auto, nie jest duże, ale kilka aut się zmieści. Wstęp na skałki nie wiąże się z żadnymi opłatami.

Skalne Miasto Ogrodzieńca

Naokoło zamku Ogrodzieniec znajduje się dużo ostańców, na które spokojnie każdy z Was da radę wejść. Najbardziej spektakularną skałą jest Wielbłąd, który bardzo polecamy zdobyć. Widok z niego na zamek jest bardzo dobry, tak, że dron już nie jest potrzebny! A TA SKAŁKA Z JASKINIĄ?

Auto zostawicie na jednym z kilku parkingów koło zamku – opłaty około 10 zł za cały dzień. Zwiedzając zamek Ogrodzieniec nie zapomnijcie wstąpić do grodu na górze Birów!

Maczuga Herkulesa przy zamku Pieskowa Skała

Tej skały chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, jednak nie mogło jej zabraknąć w naszym zestawieniu. Zdobyć jej nie można, ale sam jej kształt jest na tyle wyjątkowy, że warto się przejść na obrzeża zamku Pieskowa Skała, bo zrobić sobie z nią zdjęcie.

Auto zostawicie na jednym z kilku parkingów koło zamku – opłata około 10 zł za cały dzień

Brama Krakowska i Rękawica

Kolejna brama, kolejna zachwycająca. Ta jest ogromna! Zaprasza wszystkich gości do odwiedzenia Doliny Prądnika. Ojcowskiego Parku Narodowego nie trzeba nikomu przedstawiać – jest tutaj przepięknie – skałki i natura tworzą idealną całość. Koniecznie musicie to zobaczyć! Zresztą OPN znajduje się na naszej Bucket Liście. Tuż po przekroczeniu bramy dojrzycie Rękawicę, chyba najbardziej charakterystyczny punkt!

Auto zostawicie na jednym z kilku parkingów znajdujących się naokoło Ojcowskiego Parku Narodowego. My jednak polecamy parking Czajkowice – tylko 8 zł za cały dzień, to jakieś dwa razy mniej niż w innych miejscach 😊.

Duże Skałki

Trafiliśmy tutaj całkiem przypadkiem, skałki znajdują się tuż obok drogi wojewódzkiej 94. Wyglądają jak większość skał na Jurze, jednak tuż koło nich znajduje się Wapiennik, w którym wypalano skałki wapienne by uzyskać wapno palone. Z tego też powodu po wejściu na skały ukarze nam się wyżłobiona dolina. Miejsce, mimo że znajduje się przy głównej drodze jest jakby oderwane od reszty. Mało osób się tutaj zatrzymuje. Nam się spodobało – idealne miejsce, żeby chwilę pochodzić po skałkach. Z góry widać Kraków.

Auto zostawicie na dzikim parkingu koło Wapiennika, wejście na skałki nie wiąże się z żadnymi opłatami, chociaż cały kompleks jest na sprzedaż (skałki też?), więc kto wie jak to się potoczy dalej.

Jurę od strony Szlaku Orlich Gniazd i zamków opisaliśmy już jakiś czas temu. Temat nadal aktualny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.