Zasieki (woj. lubuskie) to miasto, które zniknęło po wojnie, bo zostało rozebrane. Zanim jednak Zasieki stały się Zasiekami, było to prężnie rozwijające się niemieckie miasto przemysłowe Forst. Po polskiej (obecnie) stronie Nysy Łużyckiej znajdowała się dzielnica Berge (dokładnie Forst-Berge). Rzeka przedzieliła miasto, ale połączone było licznymi mostami i kładkami. Najważniejszym z nich był most Lange Brücke – wybudowany w latach 20 XX wieku. Dzisiaj już tych połączeń nie ma, wszystko zmieniło się w 1945 roku jednak nie jest to koniec tej historii. Historia mostu Lange Brücke jak i sukiennika z mostu ciągle jest pisana. Zapraszamy na więcej ciekawostek o tym miejscu!
ZOBACZ KONIECZNIE: Forst – Berge – Zasieki – miasto, które zniknęło
Spis treści
- Krótka historia mostu Lange Brücke
- Most po polskiej i niemieckiej stronie
- Losy sukiennika z mostu
- Polecany nocleg
- Co można zobaczyć w okolicy?
Krótka historia mostu Lange Brücke
Miasto Forst rozwijało się bardzo prężnie. Tak prężnie, że wchłonęło w swoje granice pobliską osadę Berge. Problem polegał na tym, że dzieliła ich rzeka. Z tego powodu postanowiono ułatwić dostęp i wybudować most. Rozpoczęto budowę w 1921 roku i ukończono ją w trzy lata. Tak powstał most zwany Lange Brücke. W czasie remontu po stronie Berge na skrzyżowaniu powstała fontanna z rzeźbą tkacza mająca nawiązywać do tradycji tekstylnych miasta. Na samym moście również znalazło się jedno nawiązanie. Na jednym z przęseł mostu umiejscowiono figurę sukiennika. To ona jest głównym bohaterem naszej opowieści.
Wojna dobiegała końca. W 1945 roku Niemcy uciekając przed armią czerwoną wysadzili most. Nigdy nie został on odbudowany. Gdy uznano granicę i zaczęła ona obowiązywać na Nysie Łużyckiej miasto znowu zostało podzielone. Po niemieckiej stronie Forst, który został mocno zniszczony czasie wojny zaczął się odradzać i odbudowywać. Natomiast Forst-Berge po polskiej stronie czyli Zasieki w czasie wojny praktycznie nie ucierpiały wcale a mimo to zaczęły znikać. Taki paradoks…
Co kilka lat wraca temat odbudowy mostu zarówno z jednej jak i z drugiej strony rzeki. Decyzja ostateczna nie zapadła. Ale jak to wygląda aktualnie?

Most po polskiej i niemieckiej stronie
Po polskiej stronie most popada w coraz większą ruinę. Został pozostawiony sam sobie. W pewnym momencie, żeby zniechęcić do odwiedzania tego miejsca schody zostały zalane betonem (!!!). I tak sobie to wszystko stoi. Pasjonaci co jakiś czas organizują akcję sprzątania, bo niestety osoby tu przyjeżdżające nie potrafią uszanować miejsca i zostawiają po sobie śmieci.
To miejsce, chociaż nie zostało z niego wiele, jest świadkiem historii i potrafi wprawić w niemałą nostalgię. Gdy jesteśmy w okolicy lubimy tu przyjechać, usiąść na ławce, napić się herbaty i po prostu obserwować otoczenie.



Po niemieckiej stronie sytuacja wygląda inaczej. Przyjeżdżając do Forst poczuje się tu zupełnie inny klimat. Wejście na most jest zabezpieczone barierką i ostrzeżeniami (achtungami :D). Poza tym życie tu płynie inaczej, normalnie. Wzdłuż rzeki poprowadzono ścieżkę rowerową. Niemcy korzystają z infrastruktury. Most jest tylko tłem na które nie zwraca się uwagi.



Losy sukiennika z mostu
Figura sukiennika, która znajdowała się na jednym z przęseł mostu stanowiła punkt odniesienia dla ówczesnych mieszkańców. Gdy sukiennik zamaczał w wodzie stopy to było ostrzeżenie, że poziom wody w Nysie Łużyckiej jest niebezpiecznie wysoki. Poza tym figura również nawiązywała do historii tekstylnej miasta. I tak sobie pilnowała mostu od początku jego istnienia, przeżyła wojnę, przeżyła nawet wysadzenie mostu aż do roku 2015. W tym właśnie roku sukiennik z mostu zniknął. Półtonowa figura z mostu została skradziona! Dokładnie wycięta z przęsła mostu i zabrana.
Skradziony zabytek został zgłoszony przez Lubuskiego Konserwatora Zabytków do krajowego wykazu zabytków skradzionych lub wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem. Prowadzone śledztwo nie przyniosło efektów i zostało umorzone.
Na tym byśmy mogli zakończyć smutną opowieść sukiennika gdyby nie to, że się odnalazł! 28 stycznia 2022, po 7 latach na posesji jednego z domów w Lubsku. Policja dostała zgłoszenie, że może się tam znajdować poszukiwana figura. Informacja się potwierdziła. Co na to właściciel posesji? Twierdzi, że znalazł ją na swoim terenie niedaleko Brożka (więc i Zasiek) w czasie porządkowania terenu, więc zabrał ją ze sobą. O ironio. 500 kilo. Zabrać ze sobą jak maskotkę ;).
No dobra, ale co dalej? Czy sukiennik powinien wrócić do Zasiek? A czy przypadkiem nie jest to zbyt niebezpiecznie i nie wiąże się z tym, że sukiennik znowu mógłby zniknąć?
Na to pytanie musiały sobie odpowiedzieć władze gminy Brody. Propozycji na to co zrobić z odnalezionym sukiennikiem było kilka jak chociażby powrót na most w Zasiekach, transport do Urzędu w Brodach czy Pałacu w Bieczu, ale sukiennik trafił gdzie indziej. Na mały skwer Alojzego von Brühla naprzeciwko Bramy Zasieckiej w Brodach. Znów sukiennik siedzi zatroskany, ale tym razem nie z powodu poziomu wody, tylko tego, że znalazł się celem dla okolicznych psów. Tak przynajmniej mówią mieszkańcy skarżąc się, że zabytek został postawiony w bardzo nietrafionym miejscu. Jest to decyzja tymczasowa. Ale chyba każdy wie jak to jest z rozwiązaniami „na chwilę”. Mija już trzeci rok a sukiennik jak siedział na skwerze tak dalej na nim siedzi… Ciąg dalszy opowieści zapewne jeszcze nastąpi.



Polecany nocleg
Przy zwiedzaniu okolicy więc Forstu-Zasiek-Bród-Brożka zatrzymaliśmy się w niesamowitym miejscu. Agroturystyce Wiejska Sielanka w Jeziorach Dolnych gdzie wystrój nawiązuje do dawnych lat a właścicielka jest serdeczna i widać w niej miłość i pasję do tego miejsca. Nie pozostaje nam nic innego jak Wam to miejsce polecić. Będziecie zadowoleni 😊.
Co można zobaczyć w okolicy?
- Fabryka prochu w Brożku – 5 km
- Pałac w Brodach – 10 km
- Ruiny kościoła w Jeziorach Dolnych – 13 km
- Pałac Biecz – 17 km
- Dawna Kopalnia Babina – 43 km
- DAG Krzystkowice – 44 km