Dolny Śląsk. O zdobyciu dwóch zamków w jeden dzień. Zamek Chojnik i Zamek księcia Henryka. Przepiękne okolice Jeleniej Góry

Zatrzymaliśmy się w Jeleniej Górze, która okazała się idealnym miejscem wypadowym. Blisko w góry, blisko do zamków, poza tym Jelenia Góra graniczy z Kraina Bobru (lub nawet wchodzi w jej skład). Najważniejsze jednak, że krajobraz jest obłędny. Miasto a w tle góry. Jako mieszczuchy z kujawsko-pomorskiego nie widujemy tego na co dzień, także byliśmy zachwyceni. Za każdym razem jak sobie o tym myślę, to chciałabym się teleportować. Co tu dużo mówił, zakochałam się w Dolnym Śląsku i okolicach Jeleniej Góry. Dziś zapraszamy na relację ze zdobycia dwóch zamków, które znajdują się nieopodal naszej miejscówki wypadowej. Na końcu będzie pyszne jedzonko.

Zamek Chojnik – historia w pigułce

Pierwszy na tych ziemiach był ród Bobrzan, następnie został tu wniesiony drewniany pałac obronny przeznaczony na cele łowieckie przez księcia Bolesława Rogatka. Kształt murowany, który znamy z dzisiejszych czasów zawdzięczamy księciu Bolko II, który jednak po zbudowaniu zamku potrzebował gotówki przez co wystawił go na sprzedaż. Pewien rycerz odkupił zamek od Bolka i w ten sam dzień sprzedał go królowi czeskiemu Karolowi IV Luksemburczykowi. Bolko jednak zamierzał odzyskać zamek jak już się trochę „odkuje” i udało mu się to. Po jego śmierci zamek miał jednak wrócić w czeskie ręce, stało się tak dopiero po śmierci żony Bolka – Agnieszki, jednak nie do końca. Ostatecznie zamek trafił w ręce rodu Schaffgotschów i był w ich posiadaniu aż do 1634 roku.

Najbardziej znanym panem na tych włościach był Hans Urlych II, który poprzez małżeństwo z księżniczką Barbarą Agnieszką połączył ród Schaffgotschów z rodem Piastów. Zginął niestety marnie, gdyż został posądzony o zdradę przez cesarza Ferdynanda II. Tym sposobem zamek Chojnik został odebrany rodowi, przechodził z rąk do rąk i dopiero po zakończeniu wojny 30letniej powrócił do swoich właścicieli tylko jak można się domyślić już bez kosztowności. Wszystkie cenne rzeczy zostały rozkradzione. Schaffgotschowie nie zdecydowali się już na powrót do zamku, woleli osiedlić się w pałacu w Cieplicach, gdzie nie było chociażby problemu z dostępem do wody. Niedługo później zamek spłonął z powodu pioruna, który trafił w wieżę (która była wyższa niż ta teraz o 18 metrów) przez co ogień zajął wszystkie pomieszczenia.

Po pożarze zamek został zapomniany. Zaczęto się nim interesować w momencie jak wzrosło znaczenie uzdrowiska w Cieplicach. Można było zwiedzić zamek ze specjalnym kustoszem, zaszczyt ten raczej dotyczył wysoko postawionych osób, np. Izabeli Czartoryskiej.

widok z zamku chojnik

A teraz legenda

Jak to bywa w takich miejscach związana z nim jest pewna legenda – o Kunegundzie. Ojciec Kunegundy postanowił po pijaku objechać w pełnej zbroi na koniu zamek dookoła. Skończyło się to jak można się domyślić jego śmiercią. Kunegunda jako młoda, piękna i bogata panna (a przy tym butna i rozkapryszona) była rozchwytywana przez młodzieńców. Wymyśliła sobie, że zainteresuje się rycerzem, który dokona tego, czego nie udało się jej ojcu. Niektórzy po wysłuchaniu wymagań rezygnowali ze starania się o serce Kunegundy, Ci bardziej zawzięci tracili życie w przepaści.

Przez długi czas nie udało się dokonać nikomu wyznaczonego zadania, Kunegunda stawała się coraz starsza, coraz bardziej nerwowa. Chciała nawet już zrezygnować ze swojego bezsensownego pomysłu na rzecz Adelberta z Turyngi, który bardzo jej się podobał. Mimo to rycerz zdecydował się podjąć próbę. I udało mu się! Przejechał w pełnej zbroi na koniu dookoła zamku. Wjechał triumfalnie na dziedziniec zamku, gdzie powitała go zachwycona Kunegunda. Rycerz jednak jej oznajmił, że nie zamierza się wiązać z kobietą przez którą zginęło tylu rycerzy i odjechał. Kunegunda poniżona, rzuciła się z wieży w przepaść. Będąc na zamku szukajcie skały z charakterystycznymi dziurami. Że niby to jest odciśnięcie pośladków Kunegundy po upadku😉.

czarny szlak na chojnik
czarny szlak karkonoski park narodowy
dziurawy kamien na chojnik

Kwestie techniczne – co, gdzie, za ile?

  • jadąc od strony Jeleniej Góry zobaczycie szyldy o parkingach jak najbliżej zamku. Ceny od 10 zł za cały dzień. Polecamy parking darmowy, bardzo duży przy Transgranicznym Centrum Turystyki Aktywnej,
  • jeśli skorzystacie z tego parkingu co my to należy cofnąć się do szlaku czyli kierować się w prawą stronę do zabudowań i za szlabanem w lewo. Wtedy zobaczycie już wejście do Karkonoskiego Parku Narodowego,
  • kierując się na zamek Chojnik trzeba pamiętać, że należy uiścić opłatę za wejście do samego PN. Są różne opcje: 1 dniowe, 3 dniowe.. Można spokojnie płacić kartą i gotówka przy wejściu do parku lub przez Internet na stronie PN. Przy wyborze najprostszej formy – wstęp na jeden dzień – bilet normalny kosztuje wtedy 8 zł, bilet ulgowy 4 zł,
  • bilet wstępu na zamek Chojnik – 7 zł bilet normalny, 5 zł bilet ulgowy,
  • zamek czynny w różnych godzinach w zależności jaki to miesiąc, przez wyjazdem lepiej sprawdzić TUTAJ
  • na zamek prowadzą dwa szlaki czerwony tzw. spacerowy oraz czarny bardziej urozmaicony. Czarny szlak jest ciekawszy, jeśli nie ma się klaustrofobii można skorzystać z przejścia przez dziurawy kamień 😉. Można przejść obok niego (z czego ja skorzystałam z radością). Szlak prowadzi przez malownicze ścieżki i schody przez co jest trudniejszy. Czerwony szlak jest mniej strony i wybrukowany jako dobra opcja dla rodzin z dziećmi (tym bardziej z wózkiem),
  • optymalnie polecamy wejście czarnym szlakiem oraz zejście czerwonym,
  • przed zamkiem na trasie znajdziemy punkt widokowy gdzie można przysiąść i trochę odpocząć,
  • wejście za zamek trwa około 45 minut czarnym szlakiem,
  • na zamku znajduje się karczma,
  • z automatu zwiedza się samodzielnie zamek, jednak pomieszczenia są dobrze opisane, poza tym można usiąść na dziedzińcu na przygotowanych ławkach i posłuchać legend oraz historii zamku, która jest puszczana z głośników.
zamek chojnik pręgierz
zamek chojnik wewnatrz
drzewo zamek chojnik

Zamek księcia Henryka

Zameczek wzniósł Henrich LVII von Reuss (kto spamięta te liczby?), zagospodarował teren tworząc punkt widokowy oraz park w 1806 rok. Zamek został wniesiony na wzgórzu Grodna na wysokości 506 m n.p.m., przez kolejnego właściciela, również Henryka, w 1841 roku na styl średniowiecznych warowni z salą rycerską (myśliwską). Mówi się o tym, że Henryk pozazdrościł Schaffgotschom zamku Chojnik stąd pomysł by stworzyć właśnie swój zamek myśliwski. Mówimy o nim zamek, chociaż jak wiemy zamek musi spełniać funkcje obronną, tutaj nie było tego nawet w zamiarach. Nazwa jest bardziej umowna, ale niech tak pozostanie (zaraz się zacznie, „a Moszna to bardziej pałac a nie zamek!”). W rękach rodziny von Reuss zamek pozostał do 1945 roku.

Aktualnie zamek znajduje się w prywatnych rękach, pieniądze ze sprzedaży biletów przeznaczone są na renowację tego uroczego miejsca. Już widać, że coś się dzieje. Są już drzwi, tworzy się podłoga na piętrze, będą okna! Prace można śledzić na profilu zamku. Za rok nie dość, że wspaniały widok się nie zmieni, to jadąc tam zobaczycie lepszą wersję tego co my (w tym roku)!

Co, gdzie, za ile?

  • zamek znajduje się pomiędzy miejscowościami Marczyce oraz Sosnówka, zwany też zamkiem w Staniszowie lub w Marczycach (to w końcu gdzie on jest???). Przyjmijmy, że znajduje się w Staniszowie,
  • niedaleko zamku znajduje się darmowy parking,
  • nie ma problemu, żeby dojść do zamku, trasa od parkingu jest dobrze oznakowana. Do wyboru są dwie trasy bardziej stroma (szybsza) oraz łatwiejsza,
  • nasz wybór padł na tą trudniejszą trasę. Należy wspomnieć, że miejscami zwłaszcza po deszczu może być problem z przejściem. Nas spotkały dość duże kałuże. Daliśmy radę, ale nie obyło się od ubrudzenia butów,
  • sam zamek a raczej zameczek myśliwski, jest malutki. To taka dzisiejsza działka rodziny mieszkającej w bloku 😉. Nie nastawiajcie się na zwiedzanie tylko na ten fenomenalny widok! To jest taki sztos, nie do opisania! Z tego też powodu zdecydowaliśmy się na urlop w Jeleniej Górze (główne postulaty za 1. Zamek księcia Henryka 2. Most przy grupie skalnej Wieżyca 3. Zamek Chojnik i więcej dyskusji nie było 😉),
  • cennik: bilet normalny 5 zł, bilet ulgowy 3 zł, bilety do kupienia w budce pod zamkiem,
  • dostępny w sezonie od maja do października codziennie w godzinach 10-17. Poza sezonem trzeba dzwonić i się umawiać,
  • na powrocie zdecydowaliśmy się wybrać dłuższy szlak, ten mniej stromy i teraz uwaga dla takich gap jak my. Kierując się na parking nie zważajcie na znaki szlaku i pod żadnym pozorem nie skręcajcie w lewo. W lewo prowadzi szlak do miejscowości Staniszów. Na rozwidleniu dróg kierujcie się w prawo na parking. Może i bym o tym nie wspomniała, bo my to czasami miewamy takie wpadki, ale nie byliśmy jedyni zagubieni na szlaku😉, więc postanowiłam o tym wspomnieć.
zamek ksiecia henryka
widok z zamku ksiecia henryka
widok zamek ksiecia henryka

To co: zdobyliśmy dwa zamki i przy okazji dwa wzgórza, już mamy sporo kilometrów w nogach, zmęczenie daje się we znaki, ale bardziej głód! Jedynym wyjściem jest go zaspokoić. Teraz nasza propozycja dla każdej osoby, która będzie w tej okolicy – Bar Złoty Widok.

Gospodarze bardzo mili, widok obłędny, jedzenie bardzo dobre. Jedliśmy dorsza z frytkami, tak nam zasmakowało, że przyjechaliśmy tutaj na drugi dzień również na obiad. Przez to, że bar jest na uboczu ludzi nie ma dużo, aż szkoda. Trzeba to miejsce nagłośnić! Warto wspomnieć o jednej opinii przeczytanej na mapach googla – potencjalni klienci przyjechali godzinę przed otwarciem baru i zostali obsłużeni. Specjalnie dla nich kucharz poszedł pichcić. To mówi samo za siebie, ja nic więcej nie dodam. Poza zdjęciami. Było przepysznie i przepięknie.

sosnowka

Co można zobaczyć w okolicy?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Komentarz do “Dolny Śląsk. O zdobyciu dwóch zamków w jeden dzień. Zamek Chojnik i Zamek księcia Henryka. Przepiękne okolice Jeleniej Góry”