Zagórze Śląskie (woj. dolnośląskie) to niewielka miejscowość pięknie położona między dwoma pasmami gór – Górami Sowimi i Górami Wałbrzyskimi. Już od XIX wieku miejsce to przyciągało ogrom turystów. Dziś jednak Zagórze wygląda zgoła inaczej niż we wspomnianym wieku. Zamek Grodno pozostał, jednak Jezioro Bystrzyckie to nowość powstała po zalaniu dawnej wsi Śląska Dolina. Wszystko po to by zapobiegać powodziom. W związku z tym wybudowano zaporę, która dziś stanowi atrakcję turystyczną. Nie ma się co dziwić otoczenie jak i sama konstrukcja są naprawdę niesamowite…
ZOBACZ TAKŻE: Zapora w Pilchowicach


Spis Treści
Krótka historia
Zapora w Zagórzu Śląskim została wybudowana w latach 1911-1917. Jej głównym celem było zapobieganie powodziom oraz dostarczanie wody do miast i przemysłu. Rzeka Bystrzyca to typowo górska rzeka, która jest zaklasyfikowana jako jedna z najniebezpieczniejszych dopływów Odry w kategorii powodziowej. We wcześniejszych latach dolina rzeki Bystrzycy między Zagórzem Śląskim a Lubachowem często była zalewana. Obrywało się wsi zwanej Schlesiertal, czyli Śląskiej Dolinie. Co prawda wieś datuje się na XVI wiek, jednak już wcześniej istniały w tej okolicy liczne kopalnie. Sama wieś nie należała do wielkich. Zaledwie kilka domów i gospodarstw oraz znana wśród turystów gospoda Talmühle. Niemcy podjęli decyzję (tuż po wielkim Potopie Śląskim, czyli powodzi z 1897 roku), żeby wieś zlikwidować i zalać dla wyższego dobra. Tak też zrobili – woda została puszczona w 1913 roku. Powstało Jezioro Bystrzyckie zwane również Jeziorem Lubachowskim.



Zapora ma 44 metry wysokości oraz 230 metrów długości. Dzisiaj poza swoją pierwotną funkcji stanowi też atrakcję turystyczną. Nie ma się co dziwić bo jest to jedna z ładniejszych zabytków hydrotechniki i najładniej umiejscowionych – w dolinie między Górami Sowimi a Górami Wałbrzyskimi (dokładniej Górami Czarnymi).
Zapora ma już ponad sto lat a mimo to spełnia nadal swoją funkcję. Niestety mogli się o tym przekonać okoliczni mieszkańcy w roku 1997 oraz 2024. Przy ostatniej powodzi wody było tak dużo, że przelewała się górnymi wypustami. Nawet nie chcę myśleć ja by to wyglądało gdyby zapory nie było…
Co najmniej raz na sto lat woda z jeziora jest spuszczana w celach remontowych lub przy pilnych awariach, które można usunąć tylko „na sucho”. Taka sytuacja zdarzyła się w 2016 roku. Wtedy też przy prawie zerowym poziomie wody odsłoniły się ruiny dawnej wsi. Kolejny raz nadprogramowo stało się tak w 2024 tuż po powodzi. Przy pracach konserwatorskich zablokowała się zasuwa jednego z upustów. Mimo starań pracowników usterkę usunęli dopiero „na sucho”.


Parking i zwiedzanie
Przy drodze prowadzącej do zapory (ul. Wodna) znajdują się znaki z zakazem parkowania. Ale spokojnie, w związku z tym zostały przygotowane wyznaczone miejsca parkingowe. W zależności jaki chcecie sobie zrobić spacer taki możecie wybrać parking – czy to oddalony od zapory o 2 km czy o 500 metrów.
Nasz wybór padł na parking znajdujący się koło źródła wody pitnej. Spokojnie zmieści się tu kilka aut:
GPS: 50.754505, 16.439652
Samo zwiedzanie zapory jest darmowe, nie powinno zająć dużo czasu. Chyba, że poza chodzeniem po górze zapory wybierzecie się również na jej dolną część. Wtedy należy przeznaczyć na jej zwiedzanie i spacer zdecydowanie więcej czasu. Powiem nieśmiało, że właśnie tak warto uczynić ;). Dopiero stojąc na dole można zobaczyć i uzmysłowić sobie jak wielka jest ta zapora. I jaką dobra robotę robi. A nie jest wcale tą największą!





Zapory wodne w Polsce
Obiektów tego typu w Polsce jest całkiem sporo. Przedstawimy te największe:
- Zapora w Solinie – 82 metry
- Zapora Pilchowicka – 69 metrów
- Zapora w Niedzicy – 60 metrów
- Zapora Świnna Poręba – 50 metrów
- Zapora w Rożnowie – 49 metrów
- Zapora Leśniańska – 45 metrów
- Zapora w Zagórzu Śląskim – 44 metry
Co można zobaczyć w okolicy?
- Zamek Grodno – 5 km
- Schron dowodzenia wojsk ZSRR – 10 km
- Świdnica – 15 km
- Wałbrzych – 16 km
- Podziemne Miasto Osówka – 18 km
- Młyn Hilberta w Dzierżoniowie – 26 km
- Sokołowsko – 28 km
