Wilno na weekend – co zobaczyć w stolicy Litwy? Miniprzewodnik po Wilnie z darmowymi atrakcjami

“Litwo ojczyzno moja tyś jest jak zdrowie…” Wilno kojarzy się niewątpliwie z kościołami i Mickiewiczem. Tego nie da się ukryć. To piękne miasto, idealne na weekend. Nie ma nudy, więc warto tu zostać na zdecydowanie dłużej niż weekend, ale przedstawimy Wam miniprzewodnik miejsc, które nam udało się zobaczyć i które polecamy Wam zwiedzić. Zaczniemy od miejsc, które nie są biletowane! Stolice bywają drogie, więc pokażemy Wam jak zminimalizować koszty. Polecimy też miejsca jedzeniowe – tanie i smaczne.

Spis Treści

Jak zwiedzać miasto?

Prawda jest taka, że większość atrakcji znajduje się bardzo blisko siebie. Rekomendujemy zwiedzanie miasta pieszo. Parkingi w mieście są drogie, więc jeśli zamierzacie przyjechać tutaj swoim autem radzę uderzać w miejsce noclegowe z darmowym parkingiem (zwłaszcza jeśli wybierzecie nocleg w centrum).  Jeśli macie nocleg gdzieś na obrzeżach miasta lepiej podjechać do centrum komunikacją miejską.

Podstawowe informacje

Wilno to bardzo turystyczne miasto, więc nie będzie problemu, żeby dogadać się tutaj po angielsku lub po polsku. Jednak za radą innych nie przechodziliśmy jako pierwsi na język polski.

Waluta, która obowiązuje to EURO. Ceny zbliżone są do tych w Polsce.

Ważne! Na Litwie obowiązuje prohibicja, alkohol kupicie tylko w określonych godzinach – w tygodniu 10-20, w niedzielę 10-15, więc jeśli chcecie przywieźć sobie z Wilna prezent w postaci wina czy likieru to warto zaopatrzyć się w nie na samym początku zwiedzania! 😊

Więcej ciekawostek opisaliśmy w osobnym wpisie, do którego zapraszamy.

Zwiedzanie miasta – darmowe atrakcje

Sam spacer po starym mieście, krążenie między uliczkami, wręcz zgubienie się między nimi jest wskazane, bo są naprawdę urokliwe. Wilno to też miasto, gdzie nadal widać wielokulturowość – wystarczy spojrzeć na ilość kościołów i ich różnorodność. Sam spacer, poza tym, że jest bardzo przyjemny to do tego nic nie kosztuje, ale teraz konkrety!

Ostra Brama

Wilno jak większość miast w średniowieczu było ufortyfikowane – miało mury miejskie i kilka bram wejściowych. Ostra Brama to jedyna brama, która się ostała z tamtych czasów chociaż dziś już po przebudowaniu prezentuje styl klasycystyczny (nie gotycki). Od wewnętrznej strony stawiano w bramie święty obrazek. Dzisiaj tutaj uświadczycie Matkę Boską Ostrobramską Królową Korony Polskiej. Warto wejść do kaplicy by móc ją zobaczyć z bliska.

Cmentarz na Rossie

nie przez wszystkich cmentarz traktowany jest jako atrakcja turystyczna, ja jednak lubię odwiedzać cmentarze, zwłaszcza te stare. Ten tutaj jest wyjątkowy, pokazuje naszą wspólną polsko-litewską historię. Poza tym został tutaj pochowany Józef Piłsudski, a raczej jego serce, tuż przy matce i swoich żołnierzach – tak jak sobie tego życzył. Miejsce symboliczne, ale warto je odwiedzić. Cmentarze mają w sobie niepowtarzalny klimat i zmuszają do refleksji, by pomyśleć o tym co było i docenić to co jest teraz.

Republika Zarzecza

państwo w państwie i to dosłownie! Republika Zarzecza ma swój hymn, swoje zasady, swoją konstytucję! Jest to najstarsza część miasta, swego czasu miało bardzo złą sławę. Można było znaleźć tutaj brud, smród i ubóstwo. Dzielnicą zajęli się artyści i z czegoś okropnego powstała dzielnica wyjątkowa. Znajdziecie tutaj na ulicach sztukę, luz i wolność. Nam zarówno spodobały się przyjęte zasady w konstytucji (idźcie przeczytać, rozwiesili ją na ulicy chyba w każdym możliwym języku!) jak i atmosfera. Różne malowidła, figury czy ławka w Wilejce to tylko taka wisienka na torcie.

Muzeum Pieniądza

muzeum dostało dużo wyróżnień w kategoriach jak być ciekawym i nowoczesnym muzeum. Podpisujemy się pod tym obiema rękami. To opcja na złą pogodę, ale nie tylko, naprawdę warto tutaj przyjść chociażby po to by zobaczyć, ile złota jesteście warci 😊!

Cmentarz bernardyński

to kolejny cmentarz, który warto odwiedzić. Znajdziecie tutaj bardzo stare nagrobki osób zasłużonych dla miasta, dużo polskich nazwisk, w tym nawet osób biorących udział w powstaniu styczniowym.

Wzgórze Zamkowe

wejście na samo wzgórze zamkowe jest darmowe. To idealny punkt widokowy na miasto, warto tu przyjść na zachód słońca. Dopiero jeśli będziecie chcieli wejść na Basztę Giedymina, należy wnieść opłatę. Historia i więcej informacji tutaj.

Katedra Wileńska

kościołów w Wilnie nie brakuje, ale do Katedry tuż przy zamku dolnym warto wejść. Dzisiejsza katedra została wyremontowana, jednak stoi na podwalinach katedry z XIV wieku. Po wojnie była wykorzystywana jako magazyn oraz galeria obrazów.

Schody Czesława Miłosza

jest to miejsce, które Czesław Miłosz najbardziej kojarzył z czasów dzieciństwa – dlatego wybór padł na te schody by to one upamiętniały polskiego noblistę. Idąc po schodach możecie przeczytać cytaty po polsku i po litewsku.

Ulica Literacka/Literatów

tuż obok mieszkał Adam Mickiewicz (chociaż nie jest to jedyny adres z nim związany), jednak ulica wygląda tak z innego powodu – żeby upamiętnić małe księgarnie, które się tutaj znajdowały. Szukajcie polskich akcentów literackich na ścianie!

Góra Krzyży/Góra Trzykrzyska

jest to kolejny idealny punkt widokowy na miasto. Warto tutaj przyjść na zachód słońca. Skąd się wzięły krzyże? Legenda głosi, że na górze umęczono siedmiu franciszkanów. Czterech z nich wrzucono do Wilenki, ciało trójki z nich zostawiono na górze. W późniejszym czasie, żeby upamiętnić śmierć ustawiono na górze trzy drewniane krzyże. Jak się domyślacie krzyże nie przetrwały przez te wszystkie lata. Dzisiejsza ich forma pochodzi z 1989 roku, wcześniejsze niestety były niszczone przez okupantów.

Mury miejskie

z XV wiecznych fortyfikacji uchowało się naprawdę niewiele, odbudowę murów miejskich z XX wieku możemy zobaczyć przy ulicy Bokso g. 20. Jeśli chcecie zwiedzić basteję od środku należy wykupić bilet.

Zwiedzanie miasta – biletowane atrakcje

Baszta Giedymina

więcej na jej temat pisaliśmy w osobnym wpisie. Bilet normalny 6 EUR, bilet ulgowy 3 EUR.

Zamek Dolny

zamek został odbudowany praktycznie w całości. Patrząc na niego widać, że to nowa budowla. W środku znajduje się bardzo dużo eksponatów i kilka tras zwiedzania. W zależności od wyboru trasy cennik zwiedzania jest różny.

Muzeum Iluzji

coraz więcej tego typu muzeum można spotkać w dużych miastach. To było nasze pierwsze spotkanie z muzeum iluzji i bardzo nam się podobało. Spędzicie tutaj miło czas odkrywając coraz to ciekawsze eksponaty. Będziecie mieć styczność ze złudzeniem optycznym, prawami fizyki i dodatkowo zrobicie sobie pamiątkowe zdjęcia. Nie ma co tu dużo pisać, po prostu trzeba odwiedzić.

Bilet normalny 13 EUR, bilet ulgowy 9 EUR

Muzeum Ofiar Ludobójstwa i KGB

w budynku, w którym dziś znajduje się muzeum, kiedyś naprawdę dochodziło do okropnych rzeczy. Muzeum składa się aż z dwóch pięter i piwnic. Możecie się domyślić, która część jest najgorsza. Niektórzy nawet nie wchodzili na piętra tylko od razu kierowało się do piwnic.

W muzeum znajdują się wystawy na temat okupowanej Litwy, walki o wolność w czasach II wojny światowej oraz po 1945 roku, walkę z okupantem rosyjskim. Dowiecie się o zesłaniach do gułagu ludności litewskiej aż do 1991 roku! Najgorszą częścią muzeum są piwnice, gdzie znajdują się oryginalne cele, sale przesłuchań oraz miejsce egzekucji. Obdrapane ściany z widocznymi miejscami po kulach naprawdę dają do myślenia. Podsumowując: okropne miejsce, jednak warto takie miejsca odwiedzać.  

Bilet normalny 6 EUR, bilet ulgowy 3 EUR

Basteja

była ona włączona w mury miejskie.  Ucierpiała strasznie w trakcie walk z Rosjanami w XVII wieku. Później była wykorzystywana jako wysypisko śmieci. Dzisiaj w środku znajduje się muzeum, gdzie znajdziecie eksponaty z przestrzeni wieków – XV-XIX.

Bilet normalny 5 EUR, bilet ulgowy 2,5 EUR

Gdzie zjeść w Wilnie?

Z naszym obserwacji wynika, że wystarczy odejść kilka kroków od centrum a już będzie taniej, ale nawet jak pójdziecie zjeść w Republice Zarzecza to już ceny będą przyjemniejsze niż w ścisłym centrum. Pokażemy Wam, gdzie my jedliśmy obiady i było na tyle dobrze, że rekomendujemy te miejsca.

Spoon Out+ – to propozycja, którą znajdziecie w Republice Zarzecza. Mała knajpka w bramie z bardzo smacznym jedzeniem, w menu znajdziecie tradycyjne pozycje. Próbowaliśmy – kotlet po kijowsku i kartacze. Dobre!

Kavine ceburekine – ta miejscówka skojarzyła się z naszymi barami mlecznymi, co tylko prognozowała, że będzie swojsko i smacznie. Tak też właśnie było! Najlepszą rekomendacją tego miejsca jest fakt, że spotkacie tutaj więcej lokalnej społeczności niż turystów. Miejscówka znajduje się kilka minut spacerem od głównych atrakcji. Rekomendujemy! Zwłaszcza, że w środku znajdziecie nawet menu w języku polskim. Właściciel był bardzo miły, sam zaproponował bym zmieniła wybór placków ziemniaczanych na takie, przypominające “nasze góralskie” 😊. Oprócz poleconych placków wzięliśmy kartacze. Zapłaciliśmy połowę tego co w lokalu wyżej 😊.

To jak kiedy ruszacie do Wilna :)?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Facebook1k
YouTube0
YouTube
Instagram2k