Objazdówka samochodem przez Litwę i Łotwę – co, gdzie, za ile? Czyli budżetowy wypad poza sezonem. Co warto przywieźć?

Nastawiliśmy się na budżetowy wyjazd, chcieliśmy spać na dziko w aucie lub namiocie, który mieliśmy ze sobą. Plany planami, ale pogoda zrobiła swoje i zweryfikowała nasze plany. Z tego też powodu wyjazd nie był bardzo tani, ale nie był też drogi. Śpiąc na dziko można totalnie zminimalizować koszty, zwłaszcza że zarówno Litwa jak i Łotwa są przychylni do takiego spędzania czasu, mają dużo miejsc udostępnionych nawet z zapleczem sanitarnym, ale o tym zaraz. Pokażemy Wam, gdzie byliśmy, co zobaczyliśmy i ile nas to kosztowało.

Gdzie byliśmy?

Przekroczyliśmy przejście graniczne w Podwojponiach bez problemu. Nikt nas nie zatrzymał ani się nami nie zainteresował. Kierowaliśmy się do Kłajpedy, mijaliśmy Kowno, które również poleca się odwiedzić. Kłajpeda to typowe miasto portowe, które nie trafiło w nasze gusta, niczym nas nie zachwyciło. Ruszyliśmy dalej nad morze – natomiast Kapelusz Olendra to coś fantastycznego! Od tego momentu było tylko lepiej. Przekroczyliśmy granicę z Łotwą by dotrzeć do punktu i prowodyra naszej wyprawy, czyli Lipawy i Fortu Północnego. Genialne miejsce! Stąd ruszyliśmy zwiedzić stolicę Łotwy – Rygę oraz kilka zamków znajdujących się blisko. Chciałoby się ruszyć w stronę Estonii, ale nie mieliśmy tyle czasu więc wróciliśmy zwiedzać Litwę – przez Szawle do Wilna i Trok. To była piękna podróż. Jedyne co możemy doradzić to zamiast Kłajpedy wybrać Kowno lub inną mniejszą miejscowość. Całość zajęła nam jakiś tydzień. Przed przekroczeniem granicy byliśmy na Mazurach, gdzie spaliśmy na dziko, w drodze powrotnej też zrobiliśmy sobie odpoczynek na Mazurach.

Konkrety, ile na to wydaliśmy?

Paliwo

Paliwo zarówno po stronie litewskiej jak i łotewskiej okazało się minimalnie droższe niż u nas (wrzesień 2021), teraz już nie jestem tego taka pewna :D. Nasza toyotka jest wyposażona w butlę gazową co pozwalało podróżować taniej – gaz na stacjach kosztował ok. 0,65 EUR/l. Ostatecznie na paliwo wydaliśmy ok. 830 zł za ok. 3000 km. Kwota od momentu wyruszenia z Bydgoszczy z dodatkowym kręceniem się po kraju po przekroczeniu granicy powrotnej.

Parkingi

Nocleg staramy się wybierać z darmowym parkingiem by nie generować kosztów. Nie zawsze się to udaje. Czasami przy jakiejś atrakcji trzeba zapłacić za parking i nie ma zmiłuj, albo w centrum. Najgorzej w dużych miastach, parkingi są strasznie drogie – Ryga, Wilno i Troki wypadają najdrożej. W Trokach można się załapać na tzw. “naganiaczy”, który proszą na swoje podwórko i kasują za parking jednorazowo a nie od godziny. Na parkingi wydaliśmy 47 zł.

Nocleg

Mieliśmy w planach spanie w aucie lub pod namiotem, ponieważ zarówno Litwa jak i Łotwa mają dużo miejsc wyznaczonych do biwakowania (za darmo), a prawda jest taka, że można się rozbić praktycznie wszędzie, byleby to było co najmniej 100 metrów od drogi. Brzmi jak tani wyjazd. Pogoda jednak miała dla nas inny scenariusz. Było deszczowo, wietrznie i zimno, dlatego spaliśmy w hotelach lub korzystaliśmy z Airbnb. Najdrożej było w Kłajpedzie (40 EUR za noc), najtaniej w Rydze (25 EUR za noc!). Na noclegi wydaliśmy już w przeliczeniu 891 . Można taniej, wiadomo.

Tak mogłoby wyglądać miejsce noclegowe, w naszym wypadku Karolina oczekuje na obiad 😀

Wyżywienie

Żeby zaoszczędzić czas i pieniądze przygotowaliśmy sobie prowiant, trochę zawekowanych słoików by móc posilić się w trasie i skorzystać z naszej kuchenki, którą zakupiliśmy specjalnie na ten wyjazd. Najtańsza kuchenka z allegro + kartusze za grosze okazało się to strzałem w 10. Przejeżdżając przez mniejsze miejscowości nie byłoby możliwości zjeść niczego w restauracji, a parkingów „z kopniętą choinką” było sporo. Także, często jedliśmy specjały przygotowane przez nas wcześniej na łonie natury. Śniadanie/kolację robiliśmy sobie sami, obiad w trasie lub w restauracji w zależności od możliwości. Na restauracje wydaliśmy 389 zł, na zakupy w sklepach spożywczych 150 zł.

Wejściówki do różnych atrakcji

Jeśli chodzi o wejście do muzeum czy innych atrakcji na tym nie szczędzimy. Lubimy zwiedzać także to jest priorytet na wyjazdach. Podsumowując wejściówki w obu krajach wyszło 375 zł.

Prezenty z Litwy i Łotwy

Tutaj to można popłynąć z tematem, jeśli chcecie przywieźć coś dla siebie i bliskich. W Internecie możecie znaleźć dużo polecajek co warto przywieźć – rozpoczynając od chleba przez sery i ryby :D. No fajnie, ale czy jest sens? Pokażemy Wam co my przywieźliśmy dla siebie i nie tylko. Skupiliśmy się na słodyczach oraz alkoholach. Z konkretów – balsam ryski najlepiej ten fioletowy (ok.10 EUR), typowe wino litewskie z owoców leśnych firmy Voruta (ok. 5 EUR), słodycze firmy Laima i koniecznie do spróbowania na miejscu ich twarożki w czekoladzie. Ceny twarożków są różne (od kilku centów do euroska) i niestety te najtańsze nie są najlepsze. Ja ubóstwiam te w niebieskim opakowaniu.

Nie zbieramy pamiątek z wyjazdów poza biletami wejściowymi (no dobra jeszcze te kamienie znad morza…) i czasami kupimy torbę płócienną czy kubek. Adrian teraz chciał zbierać naklejki na samochodzie, ale już wiemy, że nie przetrwały deszczu więc nie wiem czy to dobry pomysł 😊. Tutaj wydaliśmy 461 zł.

Ważne informacje!

  • zarówno na Litwie jak i Łotwie obowiązującą walutą jest EURO, język w jakim jesteście w stanie się dogadać to angielski (LT i LV), rosyjski (LV) oraz polski (LT),
  • autostrady w obu krajach są darmowe,
  • ograniczenia prędkości w obu krajach wyglądają inaczej niż u nas, jeździ się tutaj trochę wolniej, wyjątkowo przestrzega się przepisów ze względu na wysokie mandaty,
  • Litwa ma na co dzień wprowadzone ekologiczne rozwiązania takie jak system kaucyjny. Warto przez cały pobyt zbierać butelki i puszki, na sam koniec pójść do marketu (miejscowi mówili, że automaty znajdują się w każdym sklepie, my jednak nie widzieliśmy we wszystkich) i wymienić łupy na kupon do sklepu. My za kupon z kaucji kupiliśmy na koniec nasze ukochane twarożki <3.
  • WAŻNA INFORMACJA: coś o czym my nie wiedzieliśmy przyjeżdżając tutaj – na terenie Litwy zostały wprowadzone ograniczenia czasowe w kupowaniu alkoholu. W dni powszednie i sobotę można kupić w godzinach 8-20, natomiast w niedzielę od godziny 10 do 15. Jeśli przyjeżdżacie do Wilna na weekend nie zostawiajcie zakupu pamiątek procentowych na koniec, bo Wam się to nie uda! 😊

Podsumowanie

Łącznie przez tydzień wydaliśmy 3143 zł. Czy to dużo? Na pewno można wydać mniej. My jednak niczego nie żałujemy, wyjazd był genialny. Wszyscy się dziwili czemu wybieramy ten kierunek? Przecież nie kojarzy się turystycznie. A to błąd! Polecamy bardzo😊!

Jeśli jeszcze nie widzieliście naszej wyprawy w wersji vlogów to zapraszamy na poniższą playlistę!

My i Fort Północny w Lipawie <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *