Stare Miasto Kostrzyn nad Odrą – zwane Kostrzyńskimi Pompejami

Kostrzyn nad Odrą to miasto, w województwie lubuskim, które bezapelacyjnie kojarzy się z festiwalem „Woodstock” w późniejszym czasie zwanym „Pol’and’Rock”. Dla niektórych to jedyne skojarzenie, a to duży błąd. Miasto jak miasto, jednak nie każde miasto widziało tyle krzywdy co Kostrzyn. Jest to też jedno z niewielu miast w Polsce, które nie zostało odbudowane. Dzisiejsze Stare Miasto Kostrzyn jest jedną wielką ruiną, które koniecznie musicie zobaczyć.

Spis Treści

Krótka historia miasta

Historia tego miejsca sięga nawet X wieku, gdy myślimy o grodzie, natomiast miastem Kostrzyn był w XIII a już na pewno w XIV wieku – wtedy też datuje się, że powstał zamek. Możliwe, że był to niewielki kasztel, zamkiem z prawdziwego zdarzenia stał się za sprawą Krzyżaków w XV wieku. Mimo dość strategicznego położenia, Kostrzyn nie wygrał walki z innymi miastami o względy – z Frankfurtem czy Gorzowem. Zyskał na znaczeniu dopiero w XVI-XVIII wieku a zapoczątkował to margrabia Jan Hohenzollern. Po otrzymaniu księstwa we władanie wybrał Kostrzyn na swoją stolicę i przeistoczył miasto w twierdzę. Położenie Kostrzyna było kluczowe – pośrodku dwóch rzek, Odry i Warty. Do tego mury twierdzy dawały duże poczucie bezpieczeństwa. Natomiast nie pozwalało miastu rozwijać się w naturalny sposób, przez co powstały przedmieścia poza murami miasta.

W czasie francuskiej okupacji Kostrzyn został zdewastowany i wyludniony. Po odzyskaniu twierdzy przez wojsko podjęto decyzję o przeniesieniu przedmieścia trochę dalej (w celu odbudowania) przez co miasto straciło na znaczeniu.

Zaczęły jednak powstawać drogi oraz ciągi komunikacyjne również te wodne i kolejowe. Przedmieścia w XIX wieku zaczęły się rozwijać przemysłowo. Natomiast Stare Miasto odcięte od tych wszystkich nowinek cały czas zamknięte w swoich murach kolejny raz zaczęło podupadać. Decyzja z XX wieku o likwidacji murów miała przynieść nowe możliwości i powiew dobrych zmian. Całego potencjału nie udało się jednak wykorzystać. Przyszła wojna a z nią rok 1945. Koniec miasta. Zostało zniszczone w 90 %. To jednak nie koniec złej passy – Stare Miasto było okupowane przez wojska radzieckie do 1991 roku. Nowy rozdział dla miasta miał się rozpocząć rok później. Zaczęto tutaj wysyłać pracowników – głównie byli to pracownicy kolei, poczty, celnicy. Nie chcieli tu jednak żyć pośród tych wszystkich ruin.

Krokiem w stronę odrodzenia miasta było otwarcie Kostrzyńskiej Fabryki Celulozy. Wybudowano ją na zgliszczach wcześniejszej. Dobrych kilka lat zajęło odgruzowywanie terenu i odbudowa fabryki. Przyczyniło się to do zaludnienia miasta, ludzie osiedlali się w Kostrzynie i pracowali w fabryce.  

Fryderyk Wilhelm – uwięziony w Twierdzy Kostrzyn

Z twierdzą Kostrzyn związana jest pewna historia – o młodym Fryderyku Wilhelmie I. Fryderyk Wilhelm jako młody chłopak próbował uciec przed swoim apodyktycznym i surowym ojcem. Został złapany i uwięziony w Kostrzynie, jednak nie była to dla niego jedyna kara. Młodemu Fryderykowi w ucieczce pomógł jego przyjaciel, porucznik gwardii Hans Hermman von Katte. Za tą pomoc został skazany na ścięcie, na oczach Fryderyka. Mówi się, że to wydarzenie mogło mieć wpływ na przyszłego elektora. Z romantycznej duszy nie pozostało za wiele, od teraz Fryderyk (zwany Wielkim) stał się bezwzględny. Wśród Polaków uważany był za zdrajcę oraz jednego z tych, którzy dążyli do rozbioru Polski.

Zwiedzanie Starego Miasta

Wchodząc na teren Starego Miasta trzeba przejść przez Bramę Berlińską. Można zatrzymać się w sklepie z pamiątkami, jednak biletu kupować nie trzeba, gdyż poruszanie się po mieście jest darmowe. Chodząc dawnymi uliczkami można odszukiwać fundamenty domów, ich piwnice. Koniecznie trzeba urządzić sobie spacer tak by dotrzeć do punktów obowiązkowych – do ruin kościoła i ruin zamku.

Kostrzyn nad Odrą było to miasto twierdza. W 1945 roku fortów nie oszczędzono, również oberwały w czasie prowadzonych walk. Udało się ocalić (odbudować) jeden z bastionów znajdujących się na terenie Starego Miasta, w którym urządzono muzeum – Bastion Filip.

Wejście do muzeum jest płatne – bilet normalny 20 zł, bilet ulgowy 15 zł. Muzeum otwarte jest od wtorku do piątku w godzinach 10-16, w weekendy 10-18, w poniedziałki muzeum jest nieczynne.

Czy warto? Jak najbardziej. To tutaj zobaczycie pozostałości ze starego miasta, zobaczycie porównanie jak było kiedyś, a jak dziś wyglądają poszczególne ulice Kostrzyna. Zapoznacie się z historią tego miejsca z różnych okresów. Najbardziej dającą do myślenia są wystawy nawiązujące do czasów II wojny światowej i zniszczeń z 1945 roku. Ale tego mogliśmy się domyślić. Czas zwiedzania ok. 1-1,5 h.

Zamek w Kostrzynie nad Odrą

Miasto w walkach z armią czerwoną strasznie oberwało, mówi się, że zostało zniszczone 90 % wszystkich zabudowań. Jednak szkielety niektórych budynków stały – jak chociażby ruiny zamku. Można by rzec, że nie były w najgorszym stanie. Zostały nawet wpisane do rejestru zabytków! Jak to się stało, że dzisiaj nie pozostało z nich praktycznie nic? Nie chodzi tutaj o działania czasu ani o rozbiórkę dla cegieł. Nie jest do końca wiadomo co się wydarzyło z zamkiem. Najbardziej prawdopodobna wersja to ta, gdzie wojska radzieckie mimo sprzeciwu Konserwatora Zabytków kazały zamek wysadzić. Stanowił dla nich „zagrożenie” jako schronienie dla dywersantów oraz zasłaniał widoczność… Akcja była ściśle tajna, ludność cywilna nie miała wstępu do Starego Miasta, dlatego gdy teren został w końcu wolny w 1992 roku okoliczni mieszkańcy mocno się zdziwili, że zamku już nie ma!

Co się stało z cegieł z zamku? Tutaj też mamy kilka opcji – została przekazana na odbudowę Warszawy albo na odbudowę zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie albo (ta najbardziej prawdopodobna) okoliczni mieszkańcy wzięli budulec do budowy swoich własnych domów, przybudówek. Cegła raczej nie była w dobrym stanie i tym samym nie była pilnowana.

Jakie są plany co do Starego Miasta?

Stare Miasto nie jest w żaden sposób zabezpieczone. Na pierwszy rzut oka podoba mi się zamysł, że miasto nie zostało odbudowane. Daje to o wiele bardziej do myślenia niż może się wydawać. Tu naocznie widzimy, jak wyglądała Polska w 1945 roku po jej „wyzwoleniu”. Z drugiej strony po wgłębieniu się w temat, okazuje się, że jest to teren niewygodny dla miasta. Muzeum nie chce zabrać się za teren, do którego nie ma praw i które jest wystawione na sprzedaż. Boją się, że po odgruzowaniu terenu działka zostanie sprzedana. Miasto nie ma pieniędzy na zabezpieczenie ruin, z drugiej strony kupcy i inwestorzy się nie zgłaszają, gdyż jest to teren trudny, z wieloma wytycznymi, które trzeba spełnić.

W Internecie można przeczytać, różne opinie na temat starego miasta, głównie takie, że niszczeje. Z roku na rok zostaje coraz mniej z ruin, piwnice budynków są w coraz gorszym stanie. Dla odkrywców ekstremalnych w piwnicach czekają jeszcze pozostałości po dawnych mieszkańcach oraz rzeczy ze starego szpitala.

Muszę przyznać, że też zapuściliśmy się do piwnic, nie znaleźliśmy żadnych większych pozostałości, poza cegłami i dużymi hałdami piachu.

Z jednej strony to, że ruiny stoją cieszy, gdyż jest to doskonała lekcja historii. Z drugiej strony chodząc między uliczkami dociera do człowieka, że wszystko przemija, że wszystko jest kruche. Nie wolno dopuszczać do kolejnych wojen. A dzieje się niestety zupełnie inaczej…

Zamiast nazywać Kostrzyn Pompejami (jak wiecie nie lubimy porównywania polskich miejsc do „odpowiedników” zagranicznych) bardziej trafnym określeniem jest „Kostrzyn nad Odrą – krajobraz przestrogi”. Żeby jeszcze ludzie wyciągali wnioski z historii…

Warto tutaj przyjechać, dla tych „kilku cegieł”. One dają strasznie dużo do myślenia.

Po lewej stronie Bastion Filip, po prawej już Niemcy

Co można zobaczyć w okolicy?

  • Fort Sarbinowo (wchodzący w skład Twierdzy Kostrzyn) – 4 km
  • Park Narodowy „Ujście Warty” – 2 km
  • Lubuskie Muzeum Browarnictwa w Witnicy – 21 km
  • Grupa warowna Ludendorff (obiekt wchodzący w skład MRU) – 60 km
  • Ośno Lubuskie – urokliwe miasteczko z basztami i cmentarzem żydowskim – 24 km

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.