Ruiny kościoła św. Marcina w Gryżynie – zwiedzamy Wielkopolskę

Gryżyna to niewielka wieś w województwie wielkopolskim znajdująca się niedaleko Kościana. Wieś została przeniesiona w XIV wieku, jednak kościół został w dawnym miejscu. Dzięki temu dzisiaj na uboczu wsi możemy zwiedzać ruiny kościoła św. Marcina pochodzące z XIII wieku! Niewielki, ale wiekowy kościółek jest bardzo klimatyczny, więc warto się tutaj wybrać. Zapraszamy razem z nami!

Spis Treści

Krótka historia kościoła św. Marcina w Gryżynie

Kościół powstał w XIII wieku z inicjatywy właściciela wsi – Wojsława Borka. Pierwsze wzmianki o kościele parafialnym we wsi z duchownym w komplecie pochodzą z XIV wieku. Sytuacja trwała do końca XIV/początku XV wieku kiedy to Jan Borek Gryżyński przeniósł wieś w nowe miejsce. Wybudował przy okazji nowy kościół św. Barbary i z czasem przeniósł do niego prawa parafialne. Właśnie dlatego dzisiaj ruiny kościoła są oddalone od zabudowań wsi. Ostatni remont świątyni wykonano w 1737-1738 roku przy czym pod koniec wieku kościół popadł w ruinę i nigdy nie został odbudowany. W latach 50 XX wieku przeszedł jedynie konserwację.

Kościół to typowy jednonawowy kościółek z czasów średniowiecza z granitowych kamieni polnych. Do dzisiaj zachowały się mury obwodowe o wysokości 7 metrów. Zostały zabezpieczone przed działaniem warunków atmosferycznych. Dzisiaj stanowią trwałą ruinę udostępnioną dla turystów.

Legenda o brzozie gryżyńskiej

Pewna mieszkanka wsi Gryżyna była strasznie zakochana w swoim dziecku przez co była dla niego strasznie pobłażliwa. Do tego stopnia, że każdy jego występek uchodził mu na sucho. Pewnego dnia dziecko uderzyło swoją matkę za co również nie poniosło konsekwencji. Dziecko niestety zmarło w wieku 10 lat. Zostało pochowane na cmentarzu przy kościele w Gryżynie, jednak z mogiły wystawała jego rączka. Mówiono, że to przez to, że dziecko nie może zaznać spokoju po śmierci, bo nie odpokutowało swoich win. Matka wzięła brzozową rózgę i uderzyła nią rękę dziecka. Od tego momentu rączka zniknęła, więc i dusza zaznała spokoju. Matka dziecka gałązkę brzozową zasadziła na mogile. Wyrosło z niej wielkie drzewo nazywane brzozą gryżyńską.

Historia była bardzo znana. Gdy te ziemie odwiedził Adam Mickiewicz próbowano go zainteresować tą opowieścią. Tak też się stało – fragment Dziadów II odnosić ma się właśnie do historii poznanej w Gryżynie. Drzewo rosło do 1875 roku, czyli do czasu aż nie przewróciło się podczas burzy.

Dojazd i zwiedzanie

Kościół oddalony jest od wsi i zabudowań, prowadzi do niego polna droga i jak można się domyślić jazda nią nie należy do najprzyjemniejszych. Pełna jest dziur i nierówności. Najbezpieczniej zostawić auto na początku drogi szutrowej i zrobić sobie spacerek do ruin kościoła. Spacer zajmie ok. 15 minut. Tak będzie najbezpieczniej dla auta, ale i dla Was 😉.

Ruiny kościoła są ogólnodostępne. Wstęp do nich jest bezpłatny. Samo zwiedzanie nie powinno zająć dużo czasu, ruiny są w końcu niewielkie. Można ten czas jednak wydłużyć tak jak my – zrobiliśmy tu sobie postój na kawę i herbatę. Okolica zachęca do zatrzymania się i odpoczynku – jest tu sielsko i anielsko 😉.

Czy warto tu przyjechać? Owszem, ale tylko jako jeden z kilku punktów do zobaczenia w okolicy!

Kościół w Gryżynie zwiedziliśmy z Bartem z kanału Rwana Opowieść – do którego serdecznie zapraszamy!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis zachęcamy do postawienia nam wirtualnej kawy. Przeznaczymy ją na rozwój bloga😊!

Co można zobaczyć w okolicy?

POLECANY NOCLEG DO ZWIEDZANIA OKOLICY – PAŁAC W OSOWIE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *