Olenderski Park Etnograficzny i cmentarze menonickie w okolicy Bydgoszczy. Dodatkowo cmentarz mennonicki w Barcicach

Zupełnie przypadkiem trafiłam na mapie googla na punkt „cmentarz mennonicko-ewangelicki w Otorowie” zwłaszcza pierwszy człon nazwy wydawał się interesujący, nigdy wcześniej się z nią nie spotkałam. Tak właśnie zaczęło się szukanie informacji na temat Olendrów z okolicy Bydgoszczy.

Spis Treści

  1. Kim byli Olędrzy? Kim byli mennonici?
  2. Olenderski Park Etnograficzny – perełka, którą musisz odwiedzić!
  3. Cmentarze mennonickie w okolicy Bydgoszczy
  4. Cmentarz mennonicki w Barcicach

Kim byli Olędrzy? Kim byli mennonici?

Olędrzy (lub Olendrzy – spotkałam się z dwojaką pisownią) to tak naprawdę odłam ludności niderlandzkiej, który ze względu na swoje wyznanie religijne został w swoim kraju szykanowany i prześladowany, mimo, że jest to jakiś odłam chrześcijaństwa (nie będziemy jednak wchodzić w szczegóły). Założycielem całego nurtu był Menno Simons, od którego też wzięła się nazwa całej religii.

W 1573 roku na mocy Konfederacji Warszawskiej w Polsce wprowadzono szeroko rozumianą tolerancję religijną. To było jak zaproszenie dla mennonitów! Zaczęli emigrować na nasze ziemie i trwało to aż do II wojny światowej (po której zostali pomyleni i wiązano ich z ludnością niemiecką przez co zostali wysiedleni).

Olędrzy zazwyczaj byli właśnie wyznania mennonickiego, jednak nie zawsze, dlatego można spotkać się ze stwierdzeniem – Każdy mennonita był Olędrem, nie każdy Olęder był mennonitą.

Po dotarciu na ziemie polskie zajmowali tereny niezamieszkałe i trudne w uprawie, czyli – tereny podmokłe, bagienne, tereny bardzo zalesione. Zajmowali się szeroko pojętą melioracją oraz wysoko zaawansowanym rolnictwem (jak na tamte czasy). Największe ich skupiska spotkać można było na terenach dzisiejszych Żuław oraz w Dolnej Dolinie Wisły czy w okolicach Warszawy. Byli to ludzie, których można nazwać pacyfistami. Żyli sobie spokojnie w swoich wioskach, nie przysparzali nikomu kłopotów, wręcz pomagali okolicznej ludności przez osuszanie terenów i zmienianie biegu wody by zapobiegać powodziom i podtopieniom. Byli też często majętni… i okradani (zwłaszcza podczas wojen). Wiadomo było, że jak w wiosce są mennonici to łupy będą owocne.

Olenderski Park Etnograficzny – perełka, którą musisz odwiedzić!

Park znajduje się w Wielkiej Nieszawce tuż obok drogi S10 łączącej Toruń z Bydgoszczą. Wszystko zaczęło się od cmentarza, który mimo zniszczeń i zaniedbać został uporządkowany – przez co w końcu widać nagrobki! Zagrody znajdujące się na terenie parku są oryginalne, częściowo odrestaurowane jednak zostały tutaj przeniesione z innych zakątków Doliny Dolnej Wisły. Mimo to całość tworzy wspaniałą całość – pokazuje jak mniej więcej kiedyś wyglądała wioska mennonicka.

Godziny otwarcia parku: wtorek: 10-18, środa 10-16, wtorek, czwartek-niedziela 10-18.

Cennik: bilet normalny 14 zł, bilet ulgowy 8 zł, bilet rodzinny 28 zł

W środy wstęp jest bezpłatny!

Co my o tym wszystkim myślimy?

Przyjechaliśmy na darmowy, duży parking koło parku i naszym oczom ukazało się kilka chatek. Nasza pierwsza myśl – pewnie zajmie nam to dosłownie chwilę i lecimy dalej. Jak było? W każdej zagrodzie oprowadzał nas osobny przewodnik, każdy z nich nas zaciekawił. Przestawił życie w danej zagrodzie, bo na przestrzeni wieków trochę się w nich pozmieniało.

W XVII wieku chałupy były budowane po całości łącznie ze stajnią. Część mieszkalna musiała się jednak zaczynać od strony wody. W razie powodzi woda szła od mieszkania do stajni i stodoły więc można powiedzieć, że woda myła podłogi w całej chałupie. W drugą stronę mogłoby nie być już tak przyjemnie 😊. Olędrzy myśleli o wszystkim widać to właśnie w takich sytuacjach. W XIX wieku bardziej już zwracano uwagę na przepisy BHP i na kwestię przeciwpożarowe, dlatego trzeba było już oddzielić część mieszkalną od stodoły – często był to już osobny budynek.

Całość zwiedzania zajęła nam 1,5 h! Nawet nie zauważyliśmy, kiedy ten czas minął co jest chyba najlepszą rekomendacją dla muzeum (bo z nimi bywa różnie)!  Jeśli lubicie skanseny, sielskie klimaty to koniecznie musicie tutaj przyjechać. Pracownicy muzeum sami sieją ziarno na polu i całą roślinność. My odwiedziliśmy park w maju, gdzie wszystko dopiero się budziło do życia – zastały nas praktycznie tylko mlecze. Całość mimo to prezentowała się bardzo ładnie. Obawiam się, że w czerwcu i latem jest tam jeszcze ładniej więc nie pozostaje Wam nic innego jak tam jechać i dać nam znać, jak to wygląda teraz! Oznaczajcie nas na Instagramie lub facebooku @my_tuitam lub wysyłajcie zdjęcia 😊!

Cmentarze mennonickie w okolicy Bydgoszczy

Otorowo

W Otorowie znajdują się aż dwa cmentarze, jednak tylko do jednego jest tak naprawdę dostęp. Za domem Otorowo 8 na podwórku znajduje się dosłownie kilka steli oraz nagrobki w kształcie pnia z których nie zachowały się nawet tabliczki imienne. Prawdopodobnie cmentarz został zniszczony w trakcie II wojny światowej a część nagrobków służyła jako budulec drogi (znamy już podobną historię chociażby kirkutu z Kazimierza Dolnego).

Drugi znajduje się trochę dalej w centrum wioski, niestety na środku pola. Nie ma do niego jak dojść nie chodząc właścicielom po polu. Odpuściliśmy wycieczkę, chociaż byliśmy tam dwa razy, żeby go znaleźć.

Strzyżawa a może Mała Kępa?

Przy okazji wycieczki pieszej czy rowerowej w lesie koło Strzyżawy można napotkać pozostałości po kolejnym cmentarzu (53.114244, 18.156229).

Nagrobki są w bardzo złym stanie, tak naprawdę tylko jeden z nich jest opisany, reszta musiała się nie zachować. W oczy rzuca się żelazny i drewniany krzyż. Jednak widać, że mimo wszystko ktoś dba o ten teren – trafiliśmy krótko po koszeniu trawy.  

Czarnowo

Zupełnie przypadkiem trafiliśmy na kolejny cmentarz opisany już jako cmentarz ewangelicki. Od XVIII wieku mennonici zostali podporządkowani pod wyznanie ewangelickie stąd mogą wynikać różnice w nazewnictwie. Zobaczcie jednak, że cmentarz ma typowy kształt i układ jak poprzednie, nagrobki są jak najbardziej w takim samym stylu – widać stele, żelazny krzyż. Na tym cmentarzu jest już zdecydowanie więcej nagrobków dziecięcych – umieralność wśród dzieci była bardzo duża. Jeśli natomiast dziecko przeżyło ten najgorszy dla niego czas to żyło już bardzo długo. Mennonici dożywali nawet setki!

Cmentarz mennonicki w Barcicach

W drodze do Kwidzyna zobaczyliśmy znak na cmentarz mennonicki, nie zastanawialiśmy się długo. Wiedzieliśmy już, że w tych rejonach cmentarzy jest o wiele więcej i są lepiej zachowane. Akurat w Barcicach są dwa cmentarze my trafiliśmy na ten opisany na mapach googla jako cmentarz mennonicki (GPS: 53.858399, 18.939466).

Na pierwszy rzut oka już widać, że faktycznie na tym cmentarzu uchowało się o wiele więcej nagrobków (te w kształcie pnia mają nawet tabliczki!), steli jest o wiele więcej i mają bardzo ciekawe zdobienia. Cmentarz jest zadbany (chociaż trafiliśmy na moment przed koszeniem trawy), nie znaleźliśmy na nim żadnego papierka czy innego śmiecia co tylko cieszy (to tak a propos akcji #ekoeksploracja).

Jeśli zainteresował Was temat mennonitów to zapraszamy Was do naszych ziomków Urbex Team Kwidzyn, którzy świetnie pokazali cmentarze z okolic Kwidzynia (w tym ten przez nas odwiedzony).

Wiedzieliście wcześniej o tej mniejszości, która zamieszkiwała ziemie polskie? A może już Olenderski Park Etnograficzny dawno odwiedziliście? Czekamy na wasze opinie 😊!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

2 komentarze “Olenderski Park Etnograficzny i cmentarze menonickie w okolicy Bydgoszczy. Dodatkowo cmentarz mennonicki w Barcicach”