Każde z tych miast tętniło kiedyś życiem. Ludzie tu żyli, pracowali, mieszkali. Historia każdego z tych miejsc jest zupełnie inna, ale łączy je jedno – wszystkie zniknęły. Zapraszamy na nasze zestawienie miast, które zniknęły a mimo to nadal warto je zobaczyć. To będzie nostalgiczna i sentymentalna podróż w czasie.
Miedzianka (woj. dolnośląskie)
Nazywana jest jednym z najładniejszych miasteczek na Śląsku. A przynajmniej była, bo przestała istnieć. Historię ma długą i mocno związaną z górnictwem i to właśnie górnictwo położyło jej kres. Pod miastem znajduje się bardzo dużo korytarzy górniczych – zaczynając od tych średniowiecznych kończąc na tych powojennych, gdy Rosjanie szukali w Miedziance uranu. Ziemia w pewnym momencie zaczęła się zapadać – to na rynku ściana kamienicy się zapadła, to kawałek dalej ściana kościoła… Następnie zapadła decyzja – miasteczka nie da się odratować, stan będzie się pogłębiał więc nie ma sensu w nie inwestować i nic naprawiać. Nakazano wysiedlanie mieszkańców i rozbiórkę budynków. Dzisiaj wchodząc na rynek nie chce się wierzyć, że naprawdę w tym miejscu się on znajdował wraz z kamienicami.
To miejsce, które trzeba zwiedzić samemu by poczuć jego klimat…
Stary Kostrzyn (woj. lubuskie)
Hola, hola przecież Kostrzyn nad Odrą (woj. lubuskie) istnieje i ma się dobrze – takie komentarze się na nas posypały. Owszem, ale Stary Kostrzyn, miasto za murami twierdzy, które funkcjonowało przez wiele lat zniknęło. Często nazywane jest Kostrzyńskimi Pompejami (nie lubimy takich porównań, ale ciężko się z nim nie zgodzić). Wchodząc za bramę miasta wchodzi się jakby go innego świata. Są brukowane ulice. Nazwy ulic wskazują nawet na to co się w danym miejscu znajdowało. Układ miasta jest bardzo czytelny. Tylko budynków brakuje. Nie ma już pięknych kamienic, nie ma kościoła, nie ma zamku. Zdecydowana większość zabudowań zniknęła w 1945 roku za sprawą działań wojennych.
Miasto nie zostało nigdy odbudowane – w tym wypadku uważam, że to była dobra decyzja. A żeby ją lepiej zrozumieć polecam samemu przyjechać i poczuć ten klimat.
Kłomino (woj. zachodniopomorskie)
Swego czasu nazywano je najbardziej nawiedzonym miastem w Polsce. Stwierdzenie mocno przesadzone. Kłomino zanim stało się Kłominem było niemieckim miastem, następnie obozem jenieckim, by w w 1945 roku zostało przejęte przez Rosjan. W ich rękach znajdowało się aż do 1993 roku. To czas kiedy Kłomino było Gródkiem i nie występowało na żadnych mapach. Po tym czasie gdy Polacy mogli już dysponować swoimi ziemiami, zaczęli je zasiedlać. O ile w położonym niedaleko Bornym Sulinowie to się udało o tyle w Kłominie nikt nie chciał mieszkać. Problemem były warunki i oddalenie od ważnych punktów. Tym oto sposobem z roku na rok miasta było coraz mnie. Znikały poniemieckie budynki, znikały porosyjskie leningrady. Dziś z miasta nie zostało praktycznie nic…
Forst-Zasieki (woj. lubuskie)
Kiedyś Forst, dzisiaj Zasieki. Kiedyś miasto włókiennicze, w czasie wojny związane z fabryką prochu, a dzisiaj? Dzisiaj miasta nie ma. Forst to miasto, które w 1945 roku zostało podzielone z granicą na Nysie Łużyckiej na dwa kraje. Po wojnie doszło tu do pewnego paradoksu. Forst po niemieckiej stronie został mocno zniszczony w czasie wojny, duża część zabudowań była w ruinie. Niemcy jednak w 1949 roku postanowili miasto odbudować. Po polskiej stronie sprawa miała się inaczej. Zasieki w czasie wojny nie ucierpiały praktycznie wcale. Można było tu przyjechać i zasiedlić domy, które miały pełne wyposażenie. Nie było jednak chętnych. W latach 50 podjęto decyzję, że miasto zostanie rozebrane. I tym oto sposobem zniknęły domy, kamienice, drogi. Ciężko w to uwierzyć, więc warto to zobaczyć na własne oczy.
Krzystkowice (woj. lubuskie)
Dzisiaj Krzystkowice zapaleńcom drugowojennym kojarzą się z fabryką materiałów wybuchowych DAG Christianstadt. Nie ma się co dziwić biorąc pod uwagę teren fabryki, ilość budynków, całą historię – ona pochłania. Sami zwiedzaliśmy fabrykę już kilka razy i nadal dla nas temat nie jest zamknięty. Trzeba jednak pamiętać, że zanim Niemcy stworzyli tu fabrykę działało tu miasto, już od XVII wieku. Status miasta odebrano mu w 1945 roku.
Komentarz do “Miasta, które zniknęły – 5 miejsc, które warto odwiedzić”
Są trzy miejsca w Polsce, które uwielbiam. To: Karwieńskie Błota Drugie, Pojezierze Drawskie i Beskid Niski.